Zgodnie z przewidywaniami Blazers nie mieli kłopotów i zwycięstwem z Kings przypieczętowali 8. pozycję w konferencji zachodniej. Oznacza to, że w środę o 4.00 zagrają w Phoenix o, pierwszy od 5 lat, udział w playoffach. Gdyby udało się wygrać, w 1. rundzie czekają już Spurs.
Emocje, w końcu jakieś emocje. Go Blazers!

Dokładnie jest dreszczyk . I są szanse ograć Suns. Bardzo chciałbym serii ze Spurs. I takie coś powinna promować liga przy drafcie. Zespoły,które się starają grać o coś czyli miejsca 7-10.
OdpowiedzUsuńA pisząc dalej to zespoły 14-15 karnie pozbawilbym losu w pierwszej rundzie draftu. Byłaby walka nawet o pozycję 13.
OdpowiedzUsuńNie wiem czy mi się nie przewidziało, ale wiele osób w predykcjach na sezon wskazywało, iż Blazers mogą być wyżej niż Spurs
OdpowiedzUsuńPanowie i Panie;Lucero: to gdzie oglądamy serię ze Spurs?;)
OdpowiedzUsuńJest nieźle,oby tak dalej.Ale Grant jest fatalny.
OdpowiedzUsuńNo to Grant nam wygrał mecz w końcówce dwie tróje i ten wsad na koniec...sztos
UsuńZgoda, posypuję głowę i zwracam chłopu honor.
UsuńJeszcze daleko do wygrania
OdpowiedzUsuńMeczycho. Z dedykacją dla tych, którzy wolą tankowanie.
OdpowiedzUsuńYesssss
OdpowiedzUsuńOglądałem ostatnią kwartę. Ale emocje. Avdija wchodzi pod kosze jak Lillard, tylko że jest 15 cm wyższy i 15 kg cięższy. Jedyny ból głowy, czy Dame podzleli się swoim "czasem" w przyszłym sezonie i zaakceptuje siebie jako opcje nr 2. Super wynik.
OdpowiedzUsuńJest żyjemy. Ale muszę się przyznać,że nie wytrzymałem po stracie Camary i tej 3 Suns na 11. Wyłączyłem i pojechałem do pracy. I dopiero teraz mam kuźwa żyłę. Pozdrawiam Blazermaniakow, a do hhhhh tankowanie bardzo rzadko ma sens.
OdpowiedzUsuńOglądałem z odtworzenia i też nie wytrzymałem i sprawdziłem wynik ;)
UsuńTrzon zespolu i tener do zatrzymania.
Brawo zespół, brawo sztab szkoleniowy. Bardzo trudny, wyczerpujący i nerwowy mecz z obu stron. Mamy Play offy. Jednak zespół robi postępy i to cieszy. Avdija to lider. Ławka rezerwowych i szeroki skład też robi robotę. Zawodnicy, którzy wrócili po kontuzji jeszcze nie są w optymalnej formie. Drużyna chciała tych Play offów i zostało to osiągnięte.
OdpowiedzUsuńOgromne brawa dla całego zespołu za serce do walki do samego końca. Tak trzymać Blazers.
OdpowiedzUsuń