6 maja 2026

Oda do Splittera

      fot. Getty Images

Tym razem ode mnie kilka myśli o minionym sezonie. Oceniam go na 4+ w szkolnej skali. Podstawowe cele, nie tylko tego sezonu, ale i przebudowy zostały zrealizowane:

- Franchise player? ✔

- Play in? ✔

- Play off? ✔ (to chyba nawet nie był oficjalny cel).

Jeżeli ktoś liczył na więcej, to gratuluję apetytu, ale obawiam się, że nigdy nie będzie zadowolony. Zadowolenie to wypadkowa oczekiwań i potencjału, a ten ostatni był przed sezonem oceniany na trzecią dziesiątkę ligi. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, rozumiem, ale warto zachować umiar.

Czemu nie 5? Bo Scoot i Sharpe znów się połamali na długi czas i ciągle nie ma klarownej odpowiedzi, czy warto na nich stawiać. Nie obniżyli oceny jeszcze niżej, bo nadrobił za nich postęp Clingana. 

Przechodząc do Splittera. Od trenera oczekuję właśnie nadwyżki wyniku nad talentem i akceptacji jego pracy przez zespół. Oba te warunki Splitter spełnił. Owszem, sezon był specyficzny. Sporo drużyn mocno tankowało i stąd można powiedzieć, że liczba wygranych jest nieco napompowana, natomiast ten aspekt zeruje się w mojej ocenie z problemami zdrowotnymi, przez które zespół przechodził. Nie jest to przecież efekt pracy trenera, a wypadkowa profesjonalizmu sztabu od przygotowania fizycznego i samych zawodników (ile śpisz, co jesz, ogólnie jak dbasz o siebie vs twoja indywidualna podatność na kontuzje). Nie kupuję przy tym narracji, że styl z początku sezonu przyczynił się do tych urazów, bo rotacja od początku była bardzo szeroka, a zmęczenie z tego wynikające reguluje się spokojniejszymi treningami. Z czasem, gdy rotacja się zawęziła, trener dostosował grę do warunków. 

Jeśli komuś mało samego bilansu, to wygrane w końcówce sezonu nie powinny pozostawiać wątpliwości. 2x Clippers (wyjazd/dom) i raz PHX (na wyjeździe) to wszystko były mecze praktycznie play off z wyżej notowanymi drużynami po drugiej stronie. W tyle zostały też „gwiazdy” z San Francisco, również po drodze pokonane w ważnym meczu. Przed meczami z Clippers można było sporo zarobić stawiając na Blazers w play off. Jeśli to nie jest sukces trenera, to nie wiem co jest.

Przyznam przy tym uczciwie, że nie kupowałem linii bukmacherów 33,5 zwycięstw przed sezonem i nawet postawiłem na to kilka złotych, ale 42 zwycięstwa to nadal wynik w mojej ocenie ponad stan. 

Nie twierdzę, że Splitter nie uczy się NBA, ale robi to w mojej ocenie w bardzo szybkim tempie. Dobrze zareagował na turbulencje kadrowe w zespole i wygląda na to, że ma dobrze dobrany sztab, z którym się rozumie (wystarczy spojrzeć jak wyglądają ich dyskusje i mowa ciała na time out’ach) i co najważniejsze gracze ich kupują. 

Dwa ostatnie słowa i już kończę o trenerze, bo jeszcze się taki trener nie urodził, co by wszystkim pasował, a kłopoty zespołu z wyprowadzeniem piłki również mnie irytowały okrutnie. 

Na exit interviews chwalili Splittera zarówno wysocy, jak i gracze obwodowi. Wiadomo, że w tej formie komunikacji ze światem zawsze jest sporo kurtuazji, ale kurtuazją można zająć się w różny sposób, a tu narracja ze strony zespołu była mocna i jednoznaczna. Nie jest też tak, że Splitter jest trenerskim żółtodziobem, bo w Europie wygrał z Paris Basket praktycznie wszystko, co się dało. Samo to zasługuje na kredyt zaufania, zwłaszcza po takim pierwszym sezonie w NBA jako pierwszy trener. W tym sensie to nie jest żaden „wynalazek”, kompletnie inny przypadek niż Billups, który oczywiście nie powinien być tu punktem odniesienia. 

Co do reszty, wiele już zostało napisane w komentarzach oraz od @jawa i Grześka, więc tylko bardzo skrótowo. 

W offseason postawiłbym na stabilizację i zwłaszcza nie sięgał bo Giannisa, Davisa, ani podobne Duranty, Bookery, Hardeny, chyba że za naprawdę atrakcyjną cenę. Jeżeli byłaby okazja (na razie się nie zanosi, bo ich zespoły są w grze) spróbowałbym pozyskać Donovana Mitchella lub KATa (idealny center pod Avdiję, Scoota… i Murray’a ;P). 

Z poważnymi ruchami czekałbym zatem do lutego, chyba że play offy jeszcze odwrócą tę narrację (np. jakieś 1-4 Cleveland lub NY w 2 rundzie). W lecie można zrobić drobne ruchy, przede wszystkim pod wzmocnienie shootingu. W zamian za odpowiedni zwrot oddałbym też Holiday’a, bo miał świetny play off i jego wartość z racji wieku dalej będzie już tylko spadać. Zespoły, którym pilno do miana „contendera” (Orlando, Houston, Atlanta?) powinny być zainteresowane. Granta bez dopłaty nikt nie weźmie, plus ten kontrakt może się w lutym przydać. 

Nietykalny dla mnie jest tylko Avdija i to serio nietykalny, nie oddałbym nawet za Giannisa, zwłaszcza po tym jak ten drugi ostatnio się zachowuje i jak wygląda zdrowotnie. Cała reszta w odpowiedniej wymianie może być jak najbardziej mądrze wykorzystana, nawet Clingan.

Chodzą słuchy, że Blazers mogą chcieć wrócić do draftu. Czemu nie, może deal za #17 OKC. Gdyby tak się stało, to w zależności od dalszych planów front officei tego jak ułoży się draftowa drabinka, celownik kierowałbym na takich graczy jak: Yaxel Lendeborg, Labaron Philon, Aday Mara, Cameron Carr, Bennett Stirtz.

Pozdrawiam wszystkich, ciekawy czas przed nami. 

Behemot




49 komentarzy:

  1. jawa19:46

    Pewnie dyskusja się tu przeniesie, choć mój komentarz bardziej do zarzutów z innego wątku (bo generalnie zgadzam się z oceną Splittera w tym artykule): czepianie się, że gramy za często drop (a jak mamy grać z Clinganem?), że problem ze spacingiem (no toż to szok, żodyn się nie spodziewał), albo kłopoty w końcówkach (przecież to było do przewidzenia skoro w tym zespole nie było klasycznego go-to-gracza, który by sobie sam coś wykreował, trochę stał się nim Avdija, ale trochę) świadczy raczej o tym, że ktoś niespecjalnie rozumie koszykówkę (rozumiem, że to w forów za oceanem). Jakieś inne (czyli gorsze) traktowanie niektórych zawodników mnie nie przekonuje, bardziej jakaś subiektywna opinia
    Co do lata podstawowe pytania:
    - trener (oby Splitter)
    - Williams i Thybulle (obawiam się, ze obaj odejdą)
    - w jakiej formie wróci i - przede wszystkim - jaką rolę zaakceptuje Lillard
    Trade:
    - Giannis NIE NIE NIE!!!!!! Kontuzje plus kontrakt = katastrofa i niech ktoś inny się w to właduje
    - Davis nie mówię nie, bo jego wartość tak spadła, że może uda się wyciągnąć niskim kosztem, a wtedy z pewnością będzie upgradem nad każdym PF i dobrym fitem do Clingana
    - a może Kawhi, jeżeli LAC pójdą w przebudowę? Obawiam się jednak, że miniony sezon to był jakiś pozytywny wyjątek pod kątem zdrowotnym
    - pomysł z KATem już mi się w styczniu podobał
    Generalnie nie szedłbym jednak w żadną opcję all-in, bo nie ma takiej gwiazdy na horyzoncie, która nagle pozwoliłaby nam walczyć z SAS czy OKC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jak raczej wiadomo mistrza budujesz poprzez draft

      Usuń
  2. Davis ostatni mecz 8 stycznia, synonim "kontuzjowanej" nba, ksywa rezonans, 33 lata, vibe sportowego emetyta, suty kontrakt. Tu wizards powinni doplacać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jawa14:26

      Ten sezon nie jest dobrym wyznacznikiem, bo Wizzards go posadzili, żeby tankować. W normalnych okolicznościach by wrócił i grał. A patrząc na wcześniejsze to grał mniej więcej tyle samo, co Grant. Lepszy gracz, za większe pieniądze, kontrakt tak samo długi. Spada tego samego lata, co Lillarda i Jrue i kiedy wejdzie nowa umowa Avdiji (choć tu trzeba będzie kombinować i podpisać szybciej z podniesieniem zarobków od 27/28)
      Może inaczej: jakby miał do wyboru Granta i powiedzmy Sharpa/Hendersona (bez całej trójki sobie poradzimy), a Davisa to wybieram Davisa

      Usuń
    2. Anonimowy15:17

      Przecież Grant też był sadzany. Bronienie zdrowia AD to najtrudniejsza misja jaką można dobie wyobrazić. Miał ze dwa w miarę zdrowe sezony w ostatnie 10.

      Usuń
    3. jawa16:22

      Czy ja gdzieś bronię zdrowia typa? Zdaje sobie sprawę, że jest szklany. Tylko stawiam sprawę inaczej: czy tacy Grant i Sharpe to są nasi game-changerzy? Czy jest jakaś diametralna różnica, czy grają czy nie? Ok, jak są zdrowi pomagają, Davis jak jest zdrowy robi różnicę

      Usuń
    4. Za tę cenę którą podaleś wybieram Giannisa over Dawisa

      Usuń
    5. jawa22:10

      Tylko po pierwsze - za tyle nie wyciągniesz Antka, więc nie ma co porównywać. Bez dodania tony picków się nie obejdzie, a to już ryzyko biorąc pod uwagę, że albo odejdzie po sezonie, albo musisz za chwilę podpisać gościa za maxa. On jest już za górką, a w ostatnich siedmiu sezonach tylko raz zagrał więcej niż 70 meczy. Patrząc na historię kontuzji i to na czym jego gra bazuje, to jego kolejny kontrakt to mina
      Każdy trade to jest po prostu kwestia ceny i tyle

      Usuń
  3. Mike Schmitz nie jest już w Portland

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrząc na plotki o rozmowach z innymi trenerami los Splittera jest raczej przesądzony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Raczej te dwie porażki u siebie z San Antonio bardzo złe wrażenie wywarły. Osobiście chciałbym by Spliter został.

      Usuń
    2. Behemot21:09

      Wątpię, tylko wśród kibiców jak już.

      Usuń
  5. Blazers nawet nie umieli dobrze przytankowac. A tymczasem Utah wezmą Boozera, Memphis Dybantsę, OKC # 12, Clippers # 5!!!, a PTB są w czarnej. Brawo Cronin, brawo Shmitz (forewell)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwadrans do polnocy, a @clyde znow rzyga, znów tym samym

      Usuń
  6. Splitter fajnie prowadzi środkowych,a patrząc na styl gry rozgrywających -widać duży wpływ Lillarda.Czyli mamy taki niepisany duopol.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy19:42

    Giannis to Giannis co byście o nim nie mówili. Wysoki kontrakt? A co wy chcieliście coś więcej niż 1 sza runda PO za pół darmo? Jeżeli rzeczywiście miałby trafić do Portland to wg mnie nie ma lepszej opcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jawa22:51

      Oczywiście wszystko kwestia ceny, natomiast realnie patrząc nie wydaje mi się, że oddanie wszystkich assetów (bo tak to się może skoczyć) za faceta, który za rok A - może odejść lub B - będzie oczekiwał maksa w wieku 32 lat, po tym jak w ostatnich latach tylko raz przekroczył 70 spotkań, a jego gra bazuje na fizyczności. Bucks nie puszcza go za byle co, bo konkurencja jest spora, a max na co bym się zgodził to zwolnienie swapów, plus ewentualnie jeden pick i zatrzymanie całego coru (czyli idą Grant i inne Hendersony)
      Pomijam czy on w ogóle pasuje do Deniego (na moje nie)

      Usuń
  8. Blazers powinni zrobić sporo, by wyjąć z Oklahomy 12# pick, przynajmniej ja bym to robil jako TD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot19:21

      Wreszcie w czymś się zgadzamy ;)

      Usuń
    2. Zazwyczaj wszyscy sie zgadzamy, dzieli nas tylko ocena draftu. Ja np za tankowanie, które jest po prostu spie... one, daję 2/5.

      Usuń
    3. jawa21:31

      Po przesłuchaniu ostatnio jednego podcastu i patrząc w jaki sposób są budowani contenderzy z małych ośrodków dochodzę do wniosku, że jednak najcenniejsze assety jakie mamy to picki Bucks. Wiem, że mogą nastąpić zmiany w loterii, w której dodatkowo trzeba mieć szczęście. Tankowanie nam nie grozi, żaden trade z kolei nie pcha nas ze dwie rundy do przodu, a zapowiada się generalnie, że WCF są zarezerwowane na kilka lat do przodu (pomijam sytuacje losowe)
      Nie mówię nie wymianom, nawet jestem za, ale rozsądnie, a nie all in i w żaden handel z Bucks bym się nie bawił
      Jeszcze jeden argument, że Antkowi mówię nie (BTW - zwróciliście uwagę, że w ostatnich sezonach to więcej Kawhi grał?)

      Usuń
    4. Anonimowy14:10

      Dobrze że już odpadliśmy i nie mamy takiego humoru jak kibice Cavs

      Usuń
  9. Przecież Cavs są nadal w grze.

    OdpowiedzUsuń
  10. ale taka porażka boli, tak jak nas bolało trwonienie przewag nad Spurs

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy09:04

    Zmarł Rick Adelman.

    OdpowiedzUsuń
  12. krisow11:01

    Ależ przykro, kawał naszej historii i najlepsze lata Blazers jakie pamiętam. Już tylu z tej drużyny na tamtej stronie: Jerome, Kevin, Cliff i teraz Rick :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy17:01

    RIP Rick Adelman.

    OdpowiedzUsuń
  14. jawa09:04

    Trochę smutek i nostalgia, bo poza tym za bardzo niewiele się dzieje nawet w rumorsach, to dla poddzierżenia razgawora:
    - nasz nowy właściciel mógłby się po prostu zamknąć, bo już serio nie wiem, co jest gorsze - jego kolejne ruchy, czy próby tłumaczenia tego (w wolnym przekładzie "jebią mnie za to, że zwolniłem 70 osób, a nie chwalą za to, że zachowałem ileś tam miejsc pracy". Rajtki opadają). Co to w ogóle za podejście, że właściciel klubu jest tak dostępny dla mediów i co chwilę coś gada, jeszcze w wywiadach na żywo, gdzie wiadomo, że można coś odjaniepawlić. Tam w ogóle leci jakiś pilot od PRu? Allen to jak raz na rok udzielił wywiadu to było święto lasu
    - niestety, ale coraz bardziej śmierdzi to wszystko w kierunku relokacji klubu
    - chyba możemy zapomnieć o Splitterze, pójdzie to pewnie w jakiś eksperyment
    - z nawet nie plotek, ale luźnych propozycji trade chyba najbardziej spodobała mi się ta: Antek za Jrue, Granta i dwa picki. Pozbywamy się dwóch złych kontraktów, a jakby Grek sobie za rok poszedł to czyścimy salary (i zostawiamy cały young core). Nie jestem fanem pójścia po Antoniego, ale każdy trade to kwestia ceny i dla mnie ta jest OK. Bardziej prawdopodobne, że będziemy zamieszani w ten trade, ale jako trzeci zespół

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy wątek na BE
    Gdybyś musiał wybierać, którego gracza oddasz w wymianie, jakiego byś wybrał? 1.Sharpe czy 2.Scoot?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot19:46

      Wszystko mi jedno. Niech będzie, że Scoot zostaję, bo rok młodszy, o milimetr.

      Usuń
    2. Czyli żaden nie zauroczyl. Nie mamy startu do Castle/Harper

      Usuń
    3. Behemot11:30

      Wiadomo. Niestety nie byli dla nas dostępni.

      Usuń
    4. Publicznośc lubi dunki, Dundon lubi pieniądze, czyli zakladam ze Sharpe zostanie jako maszynka do dutków. Chinczyk tozsamo

      Usuń
  16. UWAGA NOWE!
    Panowie jest inicjatywa, żeby w przyszłym sezonie lecieć do Oregonu na wycieczkę, w tym co najmniej jeden mecz PTB w RoseGarden (może 2?), wejście na Mount Hood (wymagane raki i czekan), ew. wizyta nad Pacyfikiem (City? nie znam).
    Piszcie co sądzicie tutaj, ew. do mnie na phast44@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Swoją drogą do dzis nie moge pojąć jak mozna było oddać, za darmo, takiego mistrza jak Josh Hart

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy17:29

    NYK że słabego wschodu przeszli się po Spurs....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot20:04

      Wykrwawili się z OKC + są młodzi.

      Usuń
  19. Josh Hart to bardzo solidny zadaniowiec, ale w ogóle nie nadaje się na pierwszą czy nawet drugą opcję w ataku. On jest mocny w mocnym zespole i przeciętny w przeciętnym zespole. W momencie rozpoczęcia przebudowy w Blazers raczej nie było większego sensu go trzymać w drużynie.

    OdpowiedzUsuń
  20. jawa18:50

    No i Splitter w Bulls. Zajekuwabiście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot07:16

      Nie narzekaj na właściciela klubu, możesz dostać nowego.

      Usuń
    2. jawa14:31

      albo klub w innym miejscu...

      Usuń
  21. Anonimowy19:26

    Bardzo słuszna decyzja, strażak który spisał się na poziomie mniej więcej analogicznym do szarży Blazers po odejściu LMA. Trzeba szukać rozwiązań na już i teraz a nie uczyć się na żywym organizmie. Zrobi 20 zwycięstw z Bulls i ktoś go weźmie na asystenta

    OdpowiedzUsuń
  22. Zmiana na 6G odnośnie paywalla. Postanowilem zachowac subskrypcję, bo to nadal najlepszy content, i was również do tego namawiam

    OdpowiedzUsuń