Nawet Ben Simmons wrócił do NBA. Nie wypada dłużej zwlekać, za miesiąc pierwsze sparingi przed nowym sezonem, czas najwyższy zająć się Blazers. To będzie pierwszy pełny sezon z nowym właścicielem, pierwszy z nowym trenerem i dwunasty z Damianem Lillardem.
Dundon się nie czai. Fani Hurricanes znają to dobrze. Jeszcze wiosną zwolnił 70 osób z pionu organizacyjnego, destrukcji uległa ekipa medialna, wyleciał beat writer Casey Holdhal, spec od statystyk Tom Haberstroh oraz "jedynka na majku" Kevin Calabro. Ze znanych nazwisk ostali się jedynie Brook Olzendam i Lamar Hurd. Front office opuścił Mike Schmitz i jego zastępca Sergi Oliva. Lato minęło na przepychankach na linii miasto Portland - klub, dotyczących remontu Moda Center. Ostatecznie miasto, hrabstwo Multnomah oraz stan Oregon zatwierdziło 586 milionów dolarów na remont ponadtrzydziestoletniej hali. Dundon nie zgadza się na obowiązek dwudziestoletniego najmu hali, zatrudnienia do remontu wyłącznie robotników należących do związków zawodowych oraz płacenie co roku 3 milionów jako rekompensaty podatku od nieruchomości. Relacje między organizacją a klubem wyglądają źle. Dundon ustami Dewayne Hankinsa- prezydenta ds. biznesowych zaczął marudzić na wysokie podatki stanowe, skłócone środowisko polityczne, trudne warunki dla rozwoju biznesu. Wygląda to na starcie dwóch nieprzystających do siebie porządków- progresywnego miasta i nastawionego przede wszystkim na zysk kapitalisty. Jeśli do końca roku Blazers nie podpiszą umowy najmu, pieniądze zagwarantowane przez samorząd, a pochodzące z obligacji stanowych, przepadną. remont nie dojdzie do skutku. Blazers do końca obowiązującej do 2030r. umowy najmu będą grać w rozpadającej się Moda Center, zapewne przy- z każdym dniem silniejszych - głosach o przeniesieniu klubu do miasta bardziej sprzyjającemu merkantylnym celom Dundona. Właściciele klubów sportowych to szczególna kategoria ludzi. Sympatia do nich nie jest łatwa. Nie zapowiada się, żeby Dundon był pod tym względem wyjątkiem.
Oczywiście wiele zależeć będzie od wyniku sportowego, od gry drużyny, a tutaj też działo się sporo. Po pierwsze Nori jako następca Splittera, dalej Ja Morant. Dame znów w domu i Jeremy Sochan z Polski.
W tej chwil skład wygląda następująco:
backcourt: Holiday, Henderson, Lillard, Morant, Krejci
frontcourt: Avdija, Camara, Cissoko, Williams, Clingan, Potter, Carlson, Hansen
O miejsce w drużynie powalczą jeszcze nie mający gwarantowanych umów: Kent Youngblood, Tonje, rzucający obrońca z Korei Pd. Hyunjung Lee oraz Sochan, którego 2,6 miliona zostanie wypłacone, gdy wywalczy sobie miejsce w 15-osobowym składzie
Zmiany również w sztabie trenerskim. Nate Bjorkgren dotychczasowy numer 2 dostał kopa w górę i został Specjalnym Asystentem Sztabu Trenerskiego i Operacji Koszykarskich. Jego miejsce zajął doświadczony Jay Triano, specjalista od ofensywy. Nowym człowiekiem jest Mike Williams, który pokazał się z dobrej strony w Utah i był w konkursie, który ostatecznie wygrał Nori. W zespole pozostaje utalentowany Quinton Crawford. Zestaw asystentów uzupełniają Leron Black i Gilbert Abraham. Najważniejszy będzie naturalnie Nori, który zdradził Seanowi Highkinowi trochę ze swych pomysłów na Blazers
O sposobie na poprawę skuteczności:
Nie każda trójka jest dobra, chcemy rzutów z czystych pozycji. Patrzymy na poszczególnych graczy- czy są lepsi po step-backu czy pull-upie? Czy lepiej czują się w sytuacjach catch-and- shoot? Czy trafiają częsciej ze szczytu czy z rogów? Analizując liczby można zauważyć rożnicę- gdzie rzucają, jak rzucają i kiedy to robią. To jest kluczowe. Chcemy nadal rzucać za trzy, ale chcemy żebyś oddawał te rzuty, które potrafisz trafiać. Dame i Ja mogą ściągać uwagę obrony. To stworzy więcej miejsca dla Deniego, Scotta i Shaedona, by mogli dynamicznie wchodzić pod kosz[...] Moim zadaniem i sztabu jest dobiernie takich piątek, które pozwolą nam na oddawanie jak najlepszych rzutów
Czy patent Wolves na granie na dwóch wysokich będzie stosowany również w Portland
Nie będziemy robić tego tak często jak w Minnesocie. Nie mówię też, że nie będziemy tego robić wcale. Mamy Roba i Donovana, ale mogą być momenty, kiedy pójdziemy w drugą stronę- obniżymy skład i zagramy Toumanim na 5 czy nawet Jrue na 4[...] Patrząc na obecną grupę, myślę że zobaczycie nas w nieco niższych ustawieniach. Po prostu zmaksymalizujemy nasz talent w inny sposób[ niż w Minneapolis gdzie mieliśmy dwóch ALL-Starów i obrońcę roku na pozycji centra]
Jak odblokować Hendersona?
Musimy zadbać, aby stworzyć mu przestrzeń. To co potrafi najlepiej to atakować pomalowane i wjeżdżać pod kosz. Musimy zadbać o dobry spacing, upewnić się, że rogi są obsadzone i że ma opcje do rozegrania. Jeśli nie będzie w stanie sam skończyć akcji, to musi mieć zapewnione pozycje do odrzucenia piłki na obwód. Poza tym chodzi o pomoc mu w kontrolowaniu tempa i podejmowaniu decyzji. Nie o to, by go spowalniać, ale by przy szybkości z jaką gra zachowywał kontrolę.
O ekscytacji graczami
Jestem podekscytowany Scootem i Sheadonem. Myślę, że Deni będzie robić dalsze postępy. Jestem ciekaw, jak Dame zaprezentuje się pod kątem zdrowia [...] i nie mogę się doczekać, jak Ja wkomponuje się w tę grupę[...] Praca trenera polega na pomaganiu tym chłopakom na stawaniu się coraz lepszymi, nie tylko indywidualnie, ale i systemowo, by usprawnić naszą grę i uczynić nas tak efektywnymi jak tylko możliwe. Nie tylko w ataku, ale również w tym jak współpracujemy w obronie
Tyle z obrazu lata w Portland. Już po starcie obozów treningowych, w czasie sparingów, mając więcej danych, zajmiemy się szczegółowo predykcjami na nowy sezon, będą też hot tejki. Tak na zachętę pierwszy z nich: Morant będzie mieć lepszy sezon niż Lillard.
A tutaj trener Nori smakuje Portland. Go Blazers!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz