Przejdź do głównej zawartości

Posty

PRZED DRAFTEM, CZĘŚĆ 3

Za nami loteria draftu. Dla Portland dzisiejsze losowanie nie miało istotnego znaczenia. Od ponad miesiąca wiadomo, że Blazers będą wybierać z  numerem #15, #20, #26. W dwóch poprzednich odcinkach prezentowalismy sylwetki graczy, którzy powinni znaleźć się w kręgu zainteresowania Olsheya (część 1 i część 2) . Poniżej ciąg dalszy naszych rozważań. Zestawienie graczy, którzy ze względu na swoje umiejętności oraz potrzeby drużyny mogą być brani pod uwagę, a we wspomnianych analizach miejsca nie znaleźli. Kolejność zupełnie przypadkowa, bez hierarchizowania. Z podziałem na wysokich i graczy obwodowych.
Najnowsze posty

PRZED DRAFTEM, CZĘŚĆ 2

LaMarcus Aldridge przypomniał sobie  jak w barwach Blazers młócił Houston i właśnie wprowadził Spurs do finału konferencji. Allen Crabbe przeszedł pomyślnie operację stopy i będzie gotowy na start kolejnego sezonu. RipCity zaprezentowało też nowe logo. Ale to, co najważniejsze dopiero przed nami.  22 czerwca, w nocy z czwartku na piątek (Karol, pamiętałem ) odbędzie sie draft NBA. Aktulanie w Chicago trwa NBA Draft Combine, czyli  zbierane są parametry fizyczne graczy,  odbywają się też pokazowe treningi. I jak zwykle przy tej okazji płyną doniesienia, o tym jak fantastycznie prezentują się kandydaci w tegorocznym naborze. Centrzy trafiają trójki, obrońcy blokują rzuty. Idylla. Fachowcy od draftu grzebią nieustannie w swoich mockach, mieszając rankingami zawodników bez opamiętania.  Po tym jak tydzień temu  swoje draftowe typy przedstawił @Behemot, ratując utraconą cześć piszącego te słowa, dzisiaj propozycje i opinie ludzi, którzy na co dzień może nie oglądają zbyt często Blazers, al…

PRZED DRAFTEM, CZĘŚĆ 1

Pdxpl naobiecywał, że między 6 a 8 maja ukaże się ekspercki artykuł o drafcie. Jak się jednak okazuje na to co dobre trzeba zawsze poczekać. Aby zatem uniknąć rozruchów na mieście (Karol i Roberuto podobno wyciągnęli już z pawlaczy swoje harcerskie finki) spieszę z pomocą, może uda się złagodzić na te kilka dni nastroje i dać Wam trochę igrzysk zamiast chleba. Chleb dopiero w piekarniku.

PODSUMOWANIE SEZONU 2016/2017

Rose Garden opustoszało. Blazers zakończyli sezon 2016/17. Tradycyjne spotkanie z mediami było jego ostatnim akordem. Jak prawie zawsze przy tej okazji padło wiele słów, o raczej znikomej wartości merytorycznej. Z rzeczy naprawdę istotnych dowiedzieliśmy się, że kontrakt z Festusem Ezeli nie zostanie przedłużony. Wobec zapchanego ponad miarę salary cap zaoszczędzenie 7 mln było wręcz obowiązkiem Olshey'a. GM dodał również , że- poza Lillardem i McCollumem- wszyscy gracze brani są pod uwagę w kontekście ewentualnych wymian. Zapytany o draft, podkreśił jego głębię. Wobec niewielkiej  elastyczności finansowej, która raczej  uniemożliwi szaleństwa na rynku FA, posiadanie aż trzech wyborów daje realną możliwość wzmocnienia składu. 

To jest już koniec

Warriors (4-0) @ Blazers (0-4) 128-103 Mecz nr 4 nie miał dać odpowiedzi na żadne pytanie, bo nikt takich pytań już nie stawiał. Blazers odpuścili wcześniej, chowając przed startem Nurkicia. Wynik był zatem rozstrzygnięty przed pierwszym gwizdkiem. A jeśli ktoś miał wątpliwości, pierwszych kilka minut tylko to potwierdziło. Cóż, Blazers nie mieli zbyt wielu argumentów w tej serii. Brak wysokich, kulejąca obrona, zadaniowcy zadań nie wykonali a liderzy - raz lepiej raz gorzej. Mecz nr 4 sie odbył, ale nie było w nim co oglądać. Zwłaszcza że do GSW wrócił Kevin Durant.

Bezsilność

Warriors (3-0) @ Blazers (0-3) 119:113

Mecz w domu, rozentuzjazmowana Rose Garden, motywująca przedmeczowa epistoła. Jusuf Nurkic znów w grze. Rywal bez oszczędzanego Kevina Duranta oraz Steve'a Kerra( kłopoty zdrowotne w przeddzień meczu).Trudno było znaleźć lepsze okoliczności do zwycięstwa nad murowanym faworytem. Pozostało tylko dostosować formę sportową do nastroju i oczekiwań.

Załoga McGee

Blazers (0-2) @ Warriors (2:0) 81:110 Blazers, wbrew obawom LINK, z CJ i Crabbem. Za to Warriors bez Duranta. I tylko początek meczu mógł wskazywać, że wpłynie to na losy rywalizacji.