27.09.2016

Raport z Media Day




Media Day to wydarzenie z gatunku tych nie najbardziej  spektakularnych w NBA, ale jednak wyczekiwanych  przez fanów,  nie mogących doczekać się startu nowego sezonu. Wypowiedzi trenerów, zawodników, rzadko kiedy grzeszą oryginalnością czy odkrywczością, najczęściej sprowadzają się do banałów, które można ograniczyć do poniższej  syntezy

23.09.2016

Wstęp do sezonu 2016/2017

 

2 października Fan Fest, dzień później pierwszy sparing z Utah Jazz. Sezon nadciąga więc i my budzimy się z wczesnojesiennego snu. Nie ma co ukrywać, wrzesień to prawdopodobnie najnudniejszy czas w kalendarzu każdego kibica NBA. Co ważnego w offseason miało się zdarzyć, zdarzyło się w lipcu i sierpniu. Teraz kluby zapychają ostatnie miejsca w swoich składach graczami, o których w sezonie zapewne już nie usłyszymy. I tak Blazers zakontraktowali Tima Quartermana, Granta Jerretta i Grega Stiemsmę, którzy powalczą  z Luisem Montero o ostatnie miejsce na ławce rezerwowych.

31.08.2016

Następcy duetu Mike&Mike



Już na początku lata, zanim na dobre ruszył offseason, dowiedzieliśmy się, że znani i lubiani Mike Rice i Mike Barrett nie będą już cieszyć nas swoimi glosami. Ich fantastyczna praca przy obsłudze meczów Blazers dobiegła końca wraz z zakończeniem seonu 2015-16. Dzisiaj wyjaśniło się, że to Lamar Hurd dołączy do Kevina Calabro jako komentator meczów Portland w nadchodzącym sezonie. Hurd jest byłym graczem uczelni Oregon State i po zakończeniu kariery wespół, właśnie- z Calabro komentował mecze NCAA. Panowie więc znają się świetnie, my ich talenty znacznie mniej.  Oto próbka ich możliwości. Będąc niustannie pogrążonym w żalu po odejściu duetu Mike&Mike, mimo wszystko, nowej parze komentatorów życzymy osiągnięcia poziomu swych znakomitych poprzedników.

23.08.2016

Zabieg Festusa Ezeli



Trochę się tego obawialiśmy. Kibice Blazers mają prawo do fobii związanych z urazami kolan. Festus Ezeli nowy nabytek Blazers, przeszedł w Chicago zabieg lewego kolana. Zastrzyk z aspiratu szpiku kostnego ma na celu  złagodzenie bólu w kolanie i poprawienie  jego funkcji. Na szczęście wszytko wygląda na zaplanowaną  profilaktykę sfatygowanych kolan Nigeryjczyka. Po 6 tygodniach przerwy zawodnik ma wrocić do treningów. Bądźmy dobrej myśli.

02.08.2016

6 na 6: Podsumowanie offseason

1. Jak oceniasz nowe nabytki Blazers (Turner / Ezeli) – czy takich właśnie uzupełnień zespół potrzebował?

Piotr Sitarz:
Jeśli Neil Olshey podpisał tych graczy, to znaczy, że nie mógł podpisać lepszych. Blazers potrzebowali kozłującej dwójko-trójki i defensywnego centra i prawie, prawie zaspokoili swoje potrzeby. Prawie, bo nie są to gracze z Topu ligi, żaden z nich nie będzie trzecim - lub drugim - All-Starem. Prawie, bo Turner będzie pełnił rolę Nicolasa Batuma tyle, że z rzutem z mid-range, a Festus Ezeli może rozegrać - odpukać - mniej niż 50 spotkań i falować z formą w playoffach lub w najważniejszych meczach na przełomie marca i kwietnia. Nie są to jednak wzmocnienia z kategorii "na siłę", a przemyślane i z całą pewnością konsultowane z Terrym Stottsem.

Jędrzej Mirowski:
Turner to śliski temat. Olshey mówiłw czerwcu, że team potrzebuje drugiego kreatora, który poprowadzi ją, gdy DL usiądzie na ławce. Turner to fajny pick, ale gość jeszcze 2 lata temu był bliski wylotu z ligi i nie wiem czy 70 mln to nie za duże pieniądze na niego. Zwłaszcza, że gośc nie ma rzutu za 3. Ezeli to z kolei fantastyczny dodatek za niewielkie pieniądze (drugi rok to opcja drużyny! Brawo Neil!), który wniesie do drużyny obronę obręczy i trochę mistrzowskiego doświadczenia. Myślę, że obaj gracze jak najbardziej trafieni.

Behemot:
Ezeli jak najbardziej (obrona obręczy). Kontrakt jest niski, do tego drugi rok opcją zespołu. Chłop powinien zwolnić agenta. Turner z kolei dostał zadziwiająco dużo pieniędzy, ale wbrew pozorom odpowiada na kilka słabości zeszłorocznego zespołu. Krytycy tego ruchu wg mnie zapominają, jak dobrze CJ i Lillard grają bez piłki i jak bardzo przyda im się trzeci ball-handler. Obrona pick and roll też powinna się dzięki niemu poprawić. Zgadzam się, że poziom letnich wydatków to ruch ryzykowny, ale na pewno nie odbieram mu w dłuższym terminie szans powodzenia. Na plus zdecydowanie umowy Harkless’a i Leonarda. Nie wiem, czy jest obecnie w lidze zespół z głębszą rotacją.

Clyde:
Zespół potrzebował gracza na poz. 5, który nie bałby się walki na tablicach, broniłby obręczy i stawiał zasłony. Liczący się agenci omijają Portland. Niech zatem będzie Ezeli, na bezrybiu i rak ryba. Spodziewałem się solidnego back-upu dla Lillarda. Napier? Czas pokaże. A Evan Turner za 70 mln? Myślę, że pomysł był taki, iż będzie grał obok Lillarda albo McColluma chowając ich w obronie.
Lucero:
Obu koszykarzy znam dosyć dobrze… tzn poznałem ich wnikliwie po transferach. Wcześniej moja wiedza była tutaj znikoma. Turner zdecydowanie mnie nie przekonuje, ale podobno ma się mocno przydać głównie w drugich kwartach. Ezeli to ktoś kogoś potrzebowaliśmy bardziej, chociaż jest oceniany słabiej. Jeżeli jednak zdrowie pozwoli wydaje mi się, iż u nas wypali
PTB:
Nawet nie kojarzyłem tych graczy. Czyli identycznie jak rok temu z Aminu i Harklessem. A raczej wypalili. Turner urodził się chyba w Chicago, to mnie mocno zniechęca. Ezeli mi się dużo bardziej podoba, więc pewnie nic z niego nie będzie. A już najbardziej mi się podoba Shabazz Napier.

31.07.2016

Kosztowne lato w Portland




Tego lata Paul Allen szasta pieniędzmi, toutes proportions gardees, jak polskie rodziny,  na wywczasach w Łebie. To rozrzutność, od której właściciel Portland Trail Blazers  stronił przez długie lata, a która jeszcze nie w najbliższym roku, ale już w latach 2017/2018 może zmusić go do płacenia podatku od luksusu. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2002/2003, kiedy to gwiazdorskie kontrakty Pippena, Wallace'a, Kempa oraz Stoudamire'a pożarły skutecznie cały cap space. To było dawno temu, w lidze dominował Tim Duncan, jego Spurs zostawali mistrzami, z numerem 1 draftu Houston wybrało Yao Minga, a najlepszym strzelcem w NBA był Tracy McGrady. Wtedy blisko 50-letni biznesmen z Seattle dobijał do top5 najbogatszych ludzi na planecie. Dzisiaj, już  znacznie bardziej doświadczony, po zwycięskiej walce z rakiem, dramatycznych chwilach kiedy organizacja, której szefuje, ze względów losowych, traciła bezpowrotnie swoje gwiazdy (Roy, Oden), po wielu  latach rozważnej polityki ekonomicznej i transferowej,  ponownie sięga głęboko do portfela. Rzucając grube miliony dolarów liczy zapewne na więcej niż we wspomnianym sezonie 2002-2003, kiedy to udało się zająć zaledwie 6. miejsce na Zachodzie i zakończyć grę na pierwszej rundzie playoffs, po siedmiomeczowej serii z Dallas, gdzie rządzili już Dirk Nowitzki i Steve Nash.

17.07.2016

Nie ma bata na Pata

Portland TrailBlazers (2-3) - Boston Celtics (1-4) 80:75
Po dwóch meczach na poważnie wyglądającej hali w Vegas ponownie zostaliśmy przeniesieni do pawilonu, gdzie czekali na nas mający tak samo słaby bilans (1 wygrana w 4 meczach) Celtowie z Bostonu. Nie do końca kumamy ten skomplikowany regulamin Summer League, ale wydaje się że był to taki pojedynek o honor.