24 gru 2016

Wigilijny LaMarcus

Rok temu meczem z New Orleans Pelicans, Blazers zakończyli najsłabszą w swoim wykonaniu część sezonu spadając na ostatnie miejsce w Dywizji. Po Świętach było już tylko lepiej. Co ciekawe ta odmiana zbiegła się z kontuzją Damiana Lillarda. Sensacyjne, acz przekonywujące poświąteczne zwycięstwo z późniejszym Mistrzem NBA było impulsem do udanego sezonu. Obecnie sytuacja jest podobna, z tą różnicą, że rok temu o "tankowaniu" wręcz marzono, a w tym oczekiwania były zgoła odmienne.

LaMarcus Aldridge był zawodnikiem, który miał w tej dekadzie przynieść sukcesu do stanu Oregon, może nawet z tytułem mistrzowskim włącznie. Jednak, gdy pojawił się nagle młokos, który sam rozstrzygał odważnymi akcjami w ostatnich sekundach losy meczów, w głowach decydentów z Portland dojrzał wniosek, że LMA jest zawodnikiem znakomitym, ale nie ma w sobie tej iskry Bożej i determinacji pozwalającej  na wyniesienie drużyny na szczyt. Zapewne decyzja o budowie zespołu "z aspiracjami" wokół Damiana kosztem pozbycia się LMA była trudna. Czy słuszna to też wydaje się coraz bardziej wątpliwe. Konsekwencją są prestiżowe pojedynki z nowym pracodawcą LMA oraz wciąż słyszalne pomruki niechęci do byłego ulubieńca Moda Center.
Blazers zgodnie z ubiegłoroczną tradycją polegli w meczu "wigilijnym" spadającym tym samym na "pozaplayoffową" lokatę nr 9. Żeby analogii było jeszcze więcej na 7 minut przed końcem meczu nieszczęśliwie spadając źle postawił stopę Lillard i jego obecność w kolejnych meczach stoi pod znakiem zapytania. Może więc te analogie będą kontynuowane i już w przyszłym tygodniu zobaczymy odmienioną, zwycięską drużynę.

3 komentarze:

  1. Pdxpl10:16

    Wszystkiego najlepszego dla calej społeczności Blazerspl.Dzięki, że jesteście, że czytacie i komentujecie , mimo że gra i wyniki RipCity nie rozpieszczają.#Neverdoubtripcity
    Ps Lillard nie powinien spieszyć się zpowrotem

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy14:57

    Wesolych zdrowych Swiat dla wszystkich fanów PTB

    LaMarcus

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiatr w oczy z wszystkich stron

    Wesołych

    OdpowiedzUsuń