14 listopada 2017

Ratowanie posady

Mocno przerzedzona Moda Center i chłodna atmosfera w początkowej fazie meczu to jednoznaczny dowód, że źle się dzieje w państwie duńskim stanie Oregon. Przypuszczalnie krytyka ostatnich dokonań Lillarda i spółki na miejscu jest tożsama z wnioskami naszych komentujących.

Terry Stotts w prestiżowym (wiadomo dlaczego) mecz z Denver musiał więc czymś zabłysnąć. Padło na Caleba Swanigana w pierwszej piątce. Co w dużej mierze zdało egzamin. Jeszcze lepiej wypadł pomysł na, feralną w tym sezonie dla Blazers, drugą kwartę. Okazało się, że Napier i Turner mogą udźwignąć taką odpowiedzialność – przynajmniej na bardzo przeciętnych w tym meczu rezerwowych gości. Trafiał nawet Noah Vonley (80%!!!), ale kto jak kto – on ma szczególną motywację w zachowaniu przez Stottsa posady, żaden inny trener na świecie nie zdecydowałby się go wypuszczać w pierwszej piątce.


Blazers tym razem uniknęli dłuższych kryzysów. Trochę Nuggets nadgonili przed przerwą, ale nie na tyle żeby przejąć inicjatywę w tym meczu. Małym problemem był Lillard, który pierwsze punkty z gry zdobył w przedostatniej minucie pierwszej połowy, ale nadrabiał to asystami i agresywną obroną (4 przechwyty). Jego 4/14 co prawda nie wygląda dobrze, ale niech trafia jak ciężar gry trzeba będzie przerzucić na niego. W tym meczu miał go kto wyręczyć w punktowaniu.
Oczywiście możliwe, że wszystkie pozytywy Blazers w tym meczu wyszły z uwagi na słabszą postawę, dotychczas bardzo solidnych w tym sezonie, Nuggets: Jokic na sam widok swojego koszmaru z Bałkanów zapomniał o koszykówce, a nasi starzy znajomi (Plumlee, Barton) zdawali się rozumieć powagę tego meczu dla swojego byłego trenera.
Nie wnikajmy w problemy rywala i cieszmy się ze zwycięstwa, bez wyznawania zasady „im lepiej tym gorzej”. Blazers rzucali dzisiaj na skuteczności ponad 50%, w pomalowanym poradzili sobie z Denver 42:32, a ławka zdemolowała rywala 42:14. Evan Turner trafił 7/11 i to w rozsądnych akcjach, a nie tak jak on zazwyczaj.
Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale humor poprawia.

16 komentarzy:

  1. Anonimowy11:52

    And The Oscar for the Best Flop Of The Year goes to Jusuf Nurkic :)
    Caleb w pierwszej piątce i odrazu jest różnica. Szkoda tylko że trzeba było 12 meczy, żeby zrobić to co większość wiedziała jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Widać było w końcu chodzącą piłkę, zdecydowanie też wolę gdy piłkę rozgrywa Napier a nie Turner. Mo dalej daje dupy, może by tak zastąpić go Laymanem. Sory zapomniałem że uśmiechnięty Stotts nie ufa nikomu.
    Nuggets mają fajna pakę, ale brak klasycznego rozgrywającego jest zwyczajnie rażący. Gdyby zagrał tam Napier to z miejsca zrobiłby rewolucję. Po tej wymianie Nurkic-Plumlee chyba jeszcze na długo staniemy się dla Nuggets wrogiem nr 1 :)

    Blazermaniac

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dłuższego czasu mam pewną teorie

    Otoż wylewny uczuciowo Nurk wkurza CJ. CJ jest zazdrosny ze Lillard ma nowego kumpla i robi wszystko aby nie grać Nurkiem

    Specjalnie się przyjrzałem dzisiaj i CJ po prostu nigdy nie chce podać Nurkowi chyba ze juz naprawdę nie ma innego wyjścia

    Nurek tymczasem chetnie gra z CJ

    Generalnie CJ staje sie według mnie problemem chyba ze on tak ma i jest megasamolubem boiskowym

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy13:30

    Znakomity CJ,wreszcie dominujący Lillard.porblemem jest na pewno Harkles,ale ostatnio to on inspiruje ekipę do szybkich kontrataków "to the rim".Jego forma okazuje się być zawsze kluczowa dla wyniku
    {RCRU READY?}

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy patrzycie na blazersedge tam artykół z ok tygodnia o możliwym transferze Legendy, Laymans,Vonleha,2018 1rundy i 2021 2rundy za Mirotica i Justina Holidaya po 14 stycznia .Pisał blatcher sport. Jak wy to widzicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Blazers,cieszy wreszcie dobra komunikacja Dame i Nurkica(piłki nie idą wreszcie pod kolana) oraz godziwe wsparcie świerzaków.Znakomityvdefensywnie Vonleh,nie oddałbym go za Mirotica. nawet z Myersem...

      Usuń
    2. Anonimowy18:07

      Zajebiście i bez chwili wahania idę w ten trade. Po tym sezonie pozbywamy się Mirotica (12mln) bo ma opcje w kontrakcie. Tani Holiday za jedyne 4,5mln do sezonu 2018/2019, który będzie łatwy na handel. Do tego Holiday jest wciąż bardzo produktywny, bo obecnie w ciągu 30 minut rzuca na mecz po 15pkt, zbiera 5 piłek, rozdaje 2 asysty i ma 1 przechwyt. Ma słabą skuteczność, ale w obronie może być dużym wzmocnieniem. Jednak najprawdopodobniej poleciałby razem z Miroticem.
      Jeśli Nurk utrzyma formę i zdrowie to mamy już kasę !!!

      blazermaniac

      Usuń
    3. Anonimowy11:10

      Trochę dużo. Zwłaszcza te 2 wybory za przeciętnych graczy. Chicago wzięło mniej za Butlera niż za nich

      poskus

      Usuń
    4. Tyle, że ten transfer nie jest po kogoś ale by zrzucić Legendę stąd konieczność wysłania wyborów.

      Usuń
    5. Behemot13:20

      Bez przesady, że 10 mln kontraktu rocznie nie można zrzucić po prostu za pick.

      Usuń
    6. 10kk rocznie przez 3 lata za statystę. Paprotkę.

      Usuń
  5. Anonimowy09:12

    Może lepiej Harklesa za Vonleha?

    poskus

    OdpowiedzUsuń
  6. Legenda Portland... będzie nam się śnić po nocach. Biorę każdy trade za tego gnoma w ciemno. Nawet za cenę picków... bo co one znaczą dla Oregonu można się w tym roku przekonać via Zach Collins

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy05:49

    Nie widzialem meczu ale dlaczego Caleb gral tylko 5 min?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy08:33

      Bo on nie musi grac abysmy wygrywali. Wazne aby sie pojawil na boisku w pierwszym skladzie i juz mamy +10 do mocy.

      SLYSZALES TERRY STARUCHU!!!
      Masz plusa, za to ze nie wpuszczasz Legendy na parkiet!
      Karol PTB

      Usuń
  8. Anonimowy06:32

    WOW C.J nauczył się bronić Brawo No i niesamowity Shabaz 5 NA 5 ZA 3 szacun Bardzo słabo Nurk i ET. Dame 11 zbiórek Gratki

    OdpowiedzUsuń