13 maja 2018

Finały konferencji, zmiany w klubach. W Portland cisza



13 maja 2018 w naszej ulubionej lidze rozpoczynają się finały konferencji. Ich skład, zwłaszcza na Zachodzie jest zgodny z przewidywaniami, zagrają w nim dwie najlepsze drużyny. Po drugiej stronie Ameryki, mimo wielkich oczekiwań na sensację, również bez większych zaskoczeń. Hektolitry talentu z Filadelfii zostały zamrożone w bostońskim laboratorium Brada Stevensa, a Toronto rozczarowali jak prawie zawsze. Porażka z dworem króla Jamesa to żadna ujma, ale już jej rozmiary miały taką moc, że zmiotły z fotela trenerskiego Dwane'a Caseya. W obronie stanowiska nie pomogło nawet 59-23 z sezonu zasadniczego.

Nowych trenerów znaleźli w Nowym Yorku- David Fizdale, Charlotte- James Borrego , Atlancie-Lloyd Pierce, Phoenix- Kokoskov. Za chwilę będą go mieć Bucks, gdzie faworytami wydają się być Mike Budenholzer oraz Monty Willimas., a także w Orlando, w kontekście których przewinęły się nazwiska asystentów trenerskich Blazers: Tibbettsa i Vanterpoola. Po odważnym ruchu i zwolnieniu Stana Van Gundy- prezydenta i trenera w jednym, w Detroit kładą od nowa fundamenty.

A w Portland, po krótkich playoffach, cisza. Kto na (nie)zasłużonych wakacjachkto w mediach. Jakieś nawet nie plotki, a wytwory dziennikarskiej wyobraźni przynoszą nam informacje o Blake'u Griffinie czy LaMarcusie Aldridge'u . Z rzeczy bliższych realiom, nie za nosi się , aby organizacja miała pójść drogą Raptors i Pistons, które po rozczarowujących sezonach wybrały zmiany. To Neil Olshey oraz Terry Stotts będą nadal tworzyć koszykówką Portland Trail Blazers. Z różnych, powszechnie znanych, powodów nie będzie im łatwo uczynić ją lepszą, zgodną z niemałymi oczekiwaniami BlazersNation.

Na razie Olshey ma 9 graczy z kontraktami, którym w 2018/19 musi zapłacić 112 mln dolarów. To mniej więcej 10 mln powyżej luxury tax. Trudno się spodziewać, aby -po playoffowych rozczarowaniach , Paul Allen zechciał dokładać do interesu. W konsekwencji, co zapowiedział na posezonowej konferencji prasowej Olshey, poprawy jakości będą szukali Blazers nie na rynku wolnych agentów, a poprzez draft i wymiany.

Tego lata Blazers będą raczej oddawać FA niż ich brać. Ed Davis jest niezastrzeżony i żeby mieć go nadal w składzie trzeba by przebić ofertę innej drużyny. Do zatrzymania Nurkicia, Connaughtona i Napiera „wystarczy” wyrównanie. Będzie dobrze jeśli na wrześniowym obozie przygotowawczym zobaczymy choć dwójkę z nich. Żaden z tych graczy, może poza 24-letnim Nurkiciem, nie odmieni w najbliższym czasie oblicza jakiejkolwiek ekipy NBA. Idzie o to, że Blazers mają ograniczone możliwości uzupełnienie ewentualnych strat i pozyskanie zawodników równie dobrych, jak ci, którzy ewentualnie odejdą. Ale mają. Jednym z nich jest blisko 13-milionowy wyjątek powstały wyniku oddania Crabbe'a na Brooklyn. Jeśli Allen da zielone światło na jego wykorzystanie, Olshey musi to zrobić do końca lipca, nie może być to jednak wolny agent, tylko gracz z kontraktem.

Jest jeszcze wariant z wymianami, ale tutaj wielu assetów nie ma. Najatrakcyjniej dla potencjalnych kupców wygląda Moe Harkless. Tylko, czy handlowanie zaledwie 25-letnim, mimo wszystko, robiącym postępy skrzydłowym, ma sens? Rozbicia Rain Bros nie wchodzi nadal w grę. Nie rozważają tego pomysłu ani sami zawodnicy( przynajmniej oficjalnie), ani też front office. Zresztą trudno wymyślić jakąś realną wymianę z udziałem na przykład McColluma. Może ta z niechcianym w Miami Whitesidem albo w innym układzie szerszy transfer wokół pary Ntilikina-CJ? Może.

Do pozbycia się fatalnych kontraktów Leonarda czy Turnera nie wystarczy prawdopodobnie dołożenie tegorocznego wyboru w drafcie. Z resztą #24, w tym, jak powszechnie głoszą fachowcy- nie najgłębszym naborze, nie będzie wielkim bogactwem. Siłą draftu 2018 mają być przede wszystkim gracze z pozycji 1-14. Nie należy się spodziewać pereł równie cennych, jak te z ostatniego połowu: Anunoby-#23, Kuzma-#27, Hart-#30, Bell-#38 czy Brooks #45. Oczywiście o ile takie  nazwiska jak Keita Bates-Diop, Jacob Evans, Melvin Frazier, pojawiające się w kontekście wyboru Blazers wydają się dość intrygujące, to przeważają opinie, że jeśli handlowanie pozaloteryjnymi pickami ma sens, to  rok 2018 będzie do tego właściwą okazją.

W każdym razie w najbliższym tygodniu rusza w Chicago zwyczajowy draft-combine. A w czerwcu zapewne pierwsze work-outy. Sam draft 21 czerwca i pierwsza sposobność, dla Olsheya, do usprawnienia oregońskiej koszykówki. Na razie jednak przyglądamy się ostatecznym rozstrzygnięciom na szczytach. Dzisiaj o 21.30 król James z pierwszą wizytą w Bostonie.

42 komentarze:

  1. PrzemoW22:07

    Chcę wygrać w totka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy09:49

    Kurde ten Jayson Tatum, Jaylen Brown....
    Oddalbym naszych dwoch Mirków za nich (Dame + CJ) + dorzuciłbym kontrakty Leonarda i Turnera.

    Karol PTB

    OdpowiedzUsuń
  3. Behemot12:55

    Moje lato kanapowego GM'a:
    Wyciągamy Doncica od PHX lub Sac za Lillarda;
    Podpisujemy Nurkica za 50 mln na 4 lata;
    Nie podpisujemy żadnego z pozostałych wolnych agentów (ewentualnie Napier, ale tylko za niewielką cenę i tylko jeśli na 4 lata);
    Wymieniamy CJ na któryś z #6-8 draftu i wybieramy "kogoś" (Otto Proter, Tray Young, Mikal Bridges?);
    Z 24# wybieramy tzw. BPA ("best player available") niezależnie od pozycji.
    Rotacja na przyszły rok:
    Baldwin, Bridges (?), Doncic, Collins, Nurkic - ktoś z #7, ktoś z #24, Harkless, Aminu, Turner, Swaningan, Leonard, reszta zapchajdziury po minimach.
    Za rok znów wybieramy wysoko, bo skład na 20-30 zwycięstw, a po kolejnym roku we free agency wchodzimy z czyściutkim salary cap po wzmocnienia i wszystkie "Horfordy" tego świata.

    Alternatywa: Podpisujemy Nurkica i część obecnych zadaniowców, na tyle na ile pozwoli salary i Paul Allen, z #24 wybieramy kogoś gotowego na już Chandler Hutchinson?) i modlimy się, że Zach Collins zrobi wystarczający skok zanim Lillard się zestarzeje.

    Nie wiem czy pierwsza opcja do zrealizowania (czyli co siedzi w głowach GM'ów PHX i Sac), ale może chcą się szybko zbudować (to by mi pasowało do GM'a PHX) i wtedy byłaby na to szansa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot13:08

      A, no i zwalniam Stottsa, bo jeszcze gotów wykręcić 35+ zwycięstw z tą dzieciarnią. Zatrzymuję Oshley'a, bo dobrze wybiera w drafcie.

      Usuń
    2. Anonimowy13:11

      Pierwsza czesc ekstra. Czyli Doncic Collins i Nurkic. Baldwin i Bridges do sprawdzwenia . Ewentualnie szukanie innych par kompatybilnych na 1 i 2.

      MFA

      Usuń
  4. Doncic grający w Europie będący ryzykiem w stylu Balla za Lillarda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot13:34

      Czy będzie tak dobry/lepszy niż Lillard oczywiście nie wiadomo, ale bustem nie powinien być (Ball miał/ma koszmarną mechanikę rzutu). Kręci w ACB triple double w wieku 19 lat, dawał radę na Eurobaskecie, daje radę w Eurolidze, to dwie półki wyżej niż NCAA.
      Wiem, że nie chcesz przebudowy. Ja się znudziłem obecną ekipą, więc kombinuję ;P

      Usuń
    2. Doncic mi przypomina najbardziej chyba znienawidzonego Dragica więc może to stąd ;)

      Słowo daje gdyby Dragic miał grać w Blazers to bym się zalamal

      Usuń
  5. Anonimowy17:46

    Mnie tez ta ekipa juz nudzi i chyba bym zaryzykował.Tylko nie wiem czy wybrałbym Doncicia

    LaMarcus

    OdpowiedzUsuń
  6. pdxpl19:27

    Doncić zaczyna jakieś szachy, stwierdził, ze jeszcze nie podjął decyzji czy w 18/19 zagra w NBA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot23:40

      Podobno nie chce do Kings.

      Usuń
  7. CJ bym pogonil za pick w top 5 i brałbym centra a Nurka wy...ał pod koszem jest cienki jak dupa weża

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje mi się, że Kings mogliby na to pójść. Z prostego względu - nie mają picku w przyszłym sezonie a Lillard to gwarancja wygrywania. Można narzekać na jego ograniczenia ale jednak te kilka meczów na styku co sezon wygrywa. A Kings są głodni i ..... szaleni w swoich wyborach draftowych i transferowych więc, kurcze, to mogłoby się udać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lillard w Sacramento? Zdrowo Wam przygrzało słoneczko na tych rybach

      Usuń
  9. Kolejny dziwny ruch ze strony Blazers, przymierzają się do wyboru obrońcy. Czuję że Olshey ma nadzieję na podpisanie Nurka i wtedy nie zostaje nic na Davisa i Shabaza. W tym wypadku za Davisa wskakuje Collins, ale gorzej z zastąpieniem tego drugiego. Pod linkiem lista zaproszonych na workouty. Jeśli tak się stanie, to fajnie jeśli trafiłby nam się taki Donte DeVincenzo, wysoki, atletyczny, bardzo dobra orientacja, zajebista miara, wjeżdża na kosz i potrafi jeszcze bronić. Już widać po nim że jest gotowy do gry w NBA. Osobiście jednak wolałbym aby Blazers wybrali niskiego skrzydłowego, ale tutaj nie mam jeszcze swoich typów.

    https://www.blazersedge.com/2018/5/17/17367206/landry-shamet-tops-list-of-players-the-trail-blazers-plan-to-meet-before-nba-draft

    weteran

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pdxpl11:21

      bez przesady z tym Shabbazem, takich jak on jest paru w tej lidze , kilku obija się w g-league, a i w najblizszym drafcie są Brunson, Thomas, Holiday, ktorzy mogliby go zastąpić. Po co płacic back-upowi 4-6mln , a tyle pewnie Napier zechce. Myslę że Olshey tak własnie kombinuje i stąd na work outach gracze z pozycji 1-2

      Usuń
  10. Behemot15:31

    Swoją drogą to jest podobno dobry rok żeby kupić drugorundowy wybór (Blazers mają na to bodajże 2,5 mln). Zdaniem ekspertów od draftu ludzi z pozycji 20-60 można praktycznie dowolnie tasować w mockach, bo reprezentują podobny poziom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pdxpl15:51

      Niestety niezbyt wysoki poziom

      Usuń
  11. Behemot11:53

    A nie mówiłem:
    https://www.blazersedge.com/2018/5/18/17370990/2018-nba-draft-trades-phoenix-suns

    OdpowiedzUsuń
  12. Zagadka nr 1. Kiedy PTB wybierali nr 1 w drafcie?
    2. Greg Oden czy Sam Bowie? Który był najgorszym wyborem TrailBlazers?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PrzemoW15:16

      To tak jakby wybierac pomiędzy cholerą a dżumą :)

      Usuń
  13. Tyle ze przed draftem kazdy by bral Odena, gdzie czasy byly takie, iz srodkowy gral pierwsze jeszcze skrzypce. Po fakcie z lekka latwiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę powiedzieć Lucero, że stylistycznie Twoja wypowiedź bliska poezji jest bardzo.

      Usuń
  14. Anonimowy23:28

    No cóż do trzech razy sztuka Deandre Ayton . Ale za Cj-a.

    Gregory

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy20:29

    Tylko idiota rozmontuje pierwszą piatke mistrzów konferecji.Trzeba dodać dobry backup dla Lil/CJ i stabilnego weterana PF na ławkę
    {RCRU READY?}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot21:19

      Ten mistrz był o 3 przegrane od 9 miejsca.

      Usuń
    2. Anonimowy23:46

      Ale o 1 od finalisty konferencji...
      {RCRU READY?}

      Usuń
  16. Anonimowy20:31

    *Dywizji
    sorry,nuz patrzę do przodu ;)
    {RCRU READY?}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy00:18

      Dwadzieścia osiem lat kibicuję blazersom i widzę że już czas na gruntowne zmiany.

      Gregory

      Usuń
    2. Anonimowy10:55

      TO podobnie jak ja {26 lat) I chyba bym oddał CJ-ja za 1st pick albo za Whitesida lub Drummonda

      LaMarcus

      Usuń
  17. Niemozliwi są ci GSW

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy11:40

    Przecież dwa sezony temu było trzęsienie ziemi.My właśnie zaczynamy od początku.Oddawać CJa lub Lillarda to jak obciąć sobie rękę.
    {RCRU READY?}

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy12:19

    Pytanie powraca. Ktos pisał o koszulkach Blazers Polska. Może jasno szare i niech ktoś wymyśli logo na srodku klaty czy cos. Sa tu spece?. Koszulki można kupic bo dobre sa i niedrogie np. w C&A albo H&M.

    MFA

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dame wybrany do najlepszej piątki NBA.
    Jeszcze jakiś matoł chce go wymieniać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pdxpl12:10

    Fajnie, pomyślałem, ale w tej samej chwili przypomnialem sobie PO...

    OdpowiedzUsuń
  23. W playoffs zabrakło nam takiego backupu dla guardów jak np Gordon (Hou)
    To 2/3 przyczyny porażki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Patrzmy na rywali i realnie ocenmy szanse PTB. Otoz GSW i HOU grają na innej planecie dlatego mysle ze Oregon powinien patrzec w przyszlosc za 3 4 lata. Wtedy trzeba miec paczke gdy Curry Durant Harden beda sie starzec. Wczesniej to nie ma sensu bo Olshey to nie Daryl Morey nie ten poziom.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy ze starzejącym sie i wypalonym pewnie Lillardem czy nie musimy sami w sumieniu ocenic. Osobiscie nie mialbym zadnych watpliwosci by zrobic Proces. Ale to tylko dla maniakow osiagania sukcesow aka Hinkie czyli nie Portland. Tu liczy sie history i heritage. Czyli trzymamy rowny poziom byleby nie wystraszyc kibicow. I nie grozi nam WCF

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowy21:38

    Lakers mysla o wymianie z nami. Lillard za Ball, Deng i pick

    poskus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy im dać Leonardo

      Lillard zażądał drugiego spotkania z Szefem wszystkich szefow

      Usuń