13 grudnia 2018

Poza ósemką

BLAZERS (15-13) @ GRIZZLIES (16-11) 83:92

Jeszcze kilka tygodni temu kibice Portland Trail Blazers cieszyli się w prowadzenia w tak wymagającej Konferencji Zachodniej. Dzisiaj ich drużyna spadła poza miejsce kwalifikujące do rozgrywek play-off. A nie wszystko w tym okresie przegrali. Taka rywalizacja.

Mecz w Memphis, 24 godzin po konfrontacji z Rockets, z założenia był trudny (niemożliwy?) do wygrania. Grizzlies grają niewygodną koszykówkę - to jedna z niewiele drużyn, która opiera się modzie na szalone rzucanie z każdej pozycji. Zwalnianie gry, wymienianie podań, męcząca rywala defensywa - to nie jest rywal wygodny dla specyfiki zespołu z Portland. Jakże dawno nie widzieliśmy dwucyfrowych wyników. W Memphis to norma.
Do meczu Blazers przystąpili osłabieni (?) brakiem Moe Harklessa. Do wyjściowego składu wrócił więc Layman. Początek oczywiście dobry, czy to dlatego że rozkręcił się McCollum, czy dlatego, że Memphis nie trafiali. Oni tak mają - można było sobie przypomnieć, z początku sprawiają wrażenie chaotycznego zespołu, ale jak podkręcą tempo wynik przekręca się na druga stronę. Trener Stotts widzi, że źle się dzieje w państwie duńskim, a jego reakcja na kryzys formy drużyny to zmiany, zmiany, zmiany. Niestety rzadko kiedy osławione polskie Dobre Zmiany. Tym razem rzucił do boju rezerwowych wcześniej: na parkiecie pojawili się Turner, Stauskas, Leonard. Został CJ - który trafiał. Jako jedyny z zespołu. Wypracował dzisiaj blisko połowę dorobku zespołu. Nie wystarczyło.
Rezerwowi tym razem jakoś utrzymali prowadzenie.
Wniosków zbyt daleko idących z tego nie warto wyciągać - bo i Grizzlies jeszcze się nie rozkręcili. Mecz odwrócił się dopiero w połowie drugiej kwarty, gdy ciężar gry na siebie wzięli Lillard i Nurkić. Nie mieli swojego dnia. Bośniak spudłował aż 14 na 15 rzutów - w wielu sytuacjach po prostu mu nie wpadało. Stotts wyciągnął Swanigana z kapelusza. Akurat jego pobyt na boisku to okres odrabiania strat: Caleb coś trafił, swój lepszy okres miał Lillard - losy meczy pozornie wydawały się otwarte. Pozornie, bo wszyscy chyba się spodziewali, że Blazers w końcu spuchną. Jeszcze Stauskas trójką otworzył ostatnią fazę meczu, jeszcze Lillard zmniejszył deficyt do jednego punktu na 5 minut przed końcem.
Ale wówczas przyszło to czego się obawialiśmy: kolejne 12 punktów ze strony gospodarzy i "pozamiatane".
Nie sposób wymienić wszystkich pomysłów jakie miał Stotts na ten mecz. Rotował na potęgę. Narażając się pewnie po raz kolejny na krytykę braku wizji własnej drużyny. Lillard z CJ ponownie spędzili na parkiecie blisko 40 minut. Za dużo. Nic nie dało, bo i nie mogło. Porażka w Memphis była w obecnej dyspozycji wkalkulowana. Bardziej boli ta z Houston. W perspektywie mecz, co prawda we własnej hali, z Toronto. Nie poddajemy się Mister Stotts.

20 komentarzy:

  1. Ja to mam już tylko jedno życzenie do Pana Stottsa, niech już więcej nie wpuszcza na boisko Leonarda, po prostu nigdy. Już wolę w jego miejsce widzieć ślamazarnego Swanigana, ten przynajmniej wykazuje jakieś minimum pewności siebie i zawsze się minimalnie przysłuży. Tak samo Turner, co tylko widzę go na innej pozycji niż rozegranie to już wiem że nadchodzi katastrofa. Czy nie można w jego miejsce na rozegraniu spróbować Stauskasa, ten ma naprawdę dobrą orientację i bardzo dobrze podaje. Poza tym Memphis nie grało jakoś rewelacyjnie, Gasol grał dziś piach i obrona też nie była jakaś kosmicznie dobra. Można było ten mecz wygrać bez Nurkica i Lillarda, wystarczyło potrzymać dłużej chętnego do walki Swanigana i pograć dłużej nakręconym Laymanem. Z kolei Curry nie zagrał nawet 1 sekundy WTF?

    OdpowiedzUsuń
  2. Może rzeczywiście warto zatankować jak jest szansa na Zion'a. GM powinien za wszelką cenę handlować w Grudniu Turnerem ( pytanie czy ktoś go będzie chciał) i Leonardem. w salary było by miejsce na jakieś ruchy. Zdecydowanie brakuje offensywnej opcji na skrzydle. Layman powinien być tylko zadaniowcem rzut ma dobry ale się pali, Moe to jakiś dramat, Aminu też bez szału a Collins zaczarowany caly czas nie wierzy ze jest w NBA a szkoda bo potencjal ma. Myślę że Swan na PF mógłby powalczyć mimo wszystko jeśli dostanie minuty w Lecie pokazał że potrafi rzucać i zbierać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Weteran: Skoro widziałeś ostatni mecz z Memphis, to już wiesz, że nie ma mowy o żadnym PO. Poza tym później sędziowie się zrehabilitowali za ten błąd i odgwizdali niesłuszny goaltending na naszą korzyść.

    Jaki pozostaly uklad par w Playoff?

    Pdxpl: nie da cos zrobic z tym testem czlowieczenstwa na stronie? O komentach przez komorke juz nie mowie po po prostu ja ich nie moge pisac (Iphone)

    OdpowiedzUsuń
  4. pdxpl15:35

    @lucero nie potrafię rozwiazać tego problemu, mam czasami taki sam klopot. moze jest wsrod nas jakiś informatyk, ktory mógłby pomoc w kwestii upierdliwosci captcha?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy19:36

      Używamy na forum normalnego captcha? Może warto googlowy captcha wstawic i zobaczyć czy działa. Kiedy przez 9 obrazków musiałem przebrnąć, zaznaczając gdzie są witryny sklepowe. Miały taki fajny komentarz jebiacy Mariusza i zrezygnowałem :)

      Usuń
    2. pdxpl19:44

      uzywamy takiego jaki daje nam blogspot. juz nie zlicze ile się nakombinowalem zeby co z tym zrobić, ale to ponad moje umiejętnosci. Mordowałem się z tym jak Stotts z rezerwowymi line-upami

      Usuń
  5. pdxpl19:37

    Mowa ciała Stottsa w pomeczowym wywiadzie. oh, boy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kto z was ogląda mecze Blazers licząc na przegrane ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy08:00

      Ja ogladalem pierwsze 12 meczy w sezonie, ale jak mi sie teraz urodzilo drugie dziecko, to nawet nie mam czasu glupiego komentarza tu napisac :). Wiec sprawdzam tylko na espn wynik i czesc. Kto mnie odda pieniadze ze LP panie STOTTS?

      Karol PTB

      Usuń
  7. Z powodu słabych kontraktów skład w większości jest zacementowany. W tym sezonie Blazers powinni zhandlować Aminu (spadający po sezonie kontrakt). Poza nim jedynie Nurkić, Lillard i McCollum mają jakąś dodatnią wartość transferową ale w wypadku 2 pierwszych nie ma to większego sensu a w wypadku CJa nie ma woli. Cały balast w postaci Harklessa, Turnera i Leonarda schodzi dopiero po sezonie 2019/20. Z czysto biznesowego punktu wiedzenia do tego czasu realne są 2 ruchy - wymiana Aminu w tym i Harklessa w przyszłym sezonie. Ale patrząc chociażby na wybory w drafcie wcale się na to nie zapowiada bo nie ma kto ich zastąpić.
    Jedyne co na dzień dzisiejszy można zrobić to wymienić Stottsa na kogoś, kto zacznie przygotowywać zespół na sezon 2020/21. Wtedy mając mocny trzon - Dame, CJ, Nurkić, ograną młodzież i pieniądze na realne wzmocnienie wzmocnienie można zacząć myśleć o poważnej grze. Oby nie w Las Vegas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pdxpl11:51

    Bardzo dobre podsumowanie perspektyw Blazers. Bard,o ciężko będzie coś zmienić przed 2020 nie ruszając big3.Co nie oznacza, że Olshey nie powinien stale molestował innych gm-ow w sprawie Leonarda, moe czy tunera. Ta liga nie takie cuda już widziala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz oczami wyobraźni przenieś się do wakacji roku 2021 kiedy to 31-letni Lillard i 30-letni CJ z miłości do Blazers podpisują niskie kontrakty by zrobić miejsce dla jakiejś młodej gwiazdy - Tatuma, Portera lub Markkanena, która dołaczy do pozyskanego rok wcześniej w miejsce balastu Kidd-Gilchrista, Simmonsa lub Randla ;-)

      Usuń
  9. Zostawił bym tylko Lilarda CJ-a Collinsa Bigiego i naszych rooki reszta na odstrzał bo juz mnie krew zalewa jak widze taka gre(parodie).A jak nie to przynajmniej ogrywałbym ich i sprawdził ich przydatnosc a latem 20/21 pozbywam sie smieci i podpisuje rozsądnie nowa krew.Oczywiscie na pierwszym miejscu leci Stotts bo on nie do szansy naszym młodym

    OdpowiedzUsuń
  10. pdxpl21:58

    a moze by tak CJ za Whiteside'a? Zach ma 2 lata na dorośnięcie za plecami Hassana, zbędnego Nurkicia wymieniamy na jakiegos skrzydłowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Kiedyś byłem wielkim zwolennikiem tej wymiany, ale teraz to nic szczególnie nie zmieni, a z charakterem Whiteside'a to chyba nawet na gorsze. Ja bym wymienił CJa za pick i schodzący kontrakt, następnie zatankował ściągnął z draftu najlepszego dostępnego niskiego skrzydłowego i centra. Za CJa wstawiłbym Simonsa i grał Collinsem ile się da. Lillard pozostaje mentorem dla młodych do czasu wymiany za pick w ostatnim roku kontraktu, po czym wyciągamy z draftu klasycznego rozgrywającego. Ogrywamy młodych, wyciągamy z draftów ile się da i czekamy z podpisywaniem do 2021 r. Oczywiście po drodze zmiana trenera i managera. Tak wiem, 3 sezony tankowania, ale myślę że nawet jeśli nie uda się stworzyć ekipy na mistrza to chociaż będziemy mieli prawdziwe talenty i będzie co oglądać.

      Usuń
  11. Nie bylem zwolennikiem tankowania ale chyba lepsze to niz ogladanie takiej padaki Simonsem podobno sie zachwycali tzn widzieli w nim potencjał to dlaczego nie dadza mu pograc...panie Stotts niech sie pan obudzi albo wypad z baru

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy11:09

    Co tam się dziś odwaliło? Wywalili Stottsa że rezerwy tak duzo grały?

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygralismy z ogorkami, ponadto ledwo ledwo. Hejt druzyny za 3,2,1 start (czekamy tylko na relacje)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy12:18

      Mylisz konstruktywną krytykę z hejtem

      Usuń