24 lut 2016

To nie jest sport dla zwykłych ludzi



Nets (15-42) @ Blazers (30-27) 104-112 
Przed meczem wydawało się że szybciej film „Brooklyn” zagrozi faworytom podczas niedzielnej gali oscarowej, niż drużyna Nets powalczy o zwycięstwo w niezwykle trudnej do zdobycia w ostatnim czasie hali Moda Center.
Zasadniczo przebieg meczu potwierdzał dominację Blazers nad słabo grającą w obecnym sezonie drużyną z Brooklyn. Na początku trzeciej kwarty gospodarze osiągnęli 19 punktów przewagi (68:49) i nikt nie oczekiwał większych emocji. Tymczasem do końca kwarty grająca może nie efektownie, ale efektywnie drużyna Nets zmniejszyła prowadzenie do zaledwie jednego punktu (83:82). Sloan, Johnson, Brook Lopez, Young, a nawet Bogdanovic wykorzystali kompletny zastój obrony Blazers rzucając łącznie w trzeciej kwarcie 33 punkty.
Nie dane było więc kibicom Blazers odpocząć psychicznie po ostatnich wydarzeniach. Praktycznie przez całą czwartą kwartę wynik ostateczny pozostawał sprawą otwartą, i to nawet goście częściej wychodzili na prowadzenie. Z tym, że w odróżnieniu od poprzedniej kwarty, gra Nets była bardziej przewidywalna: oparta jedynie na dwójce Johnson-Lopez, którzy rzucili 17 z 22 punktów w ostatniej fazie gry.
Mecz rozstrzygnął się dopiero w przedostatniej minucie, gdy przy remisie dwa udane rzuty za trzy punkty wykonali solidarnie Lillard i McCollum. Jeszcze na chwilę „odgryzł się” Lopez akcją 2+1, ale przemyślana akcja zakończona faulem na Plumlee i trafionym osobistym wymusiła konieczność grania za trzy gości. Sloan nie trafił, Plumlee zebrał, sfaulowany Lillard trafił osobiste i trochę zaskoczona nadprogramową nerwówką publiczność mogła świętować 30 zwycięstwo w sezonie. Do awansu na 6 miejsce brakuje tylko przegranej Dallas z Oklahomą.
Równolegle, kolejny rywal Blazers, Houston Rockets toczył przegrany w dogrywce bój w Utah, wypadając poza ósemkę Konferencji Zachodniej. Czwartkowy przyjazd Rakiet do stanu Oregon może zupełnie pogrzebać ich szanse na, wydawało się przed sezonem pewny, awans do Play Off. Należy więc liczyć się z determinacją i ciekawym pojedynkiem. A Blazers w dalszym ciągu pozostaną głównym tematem rozmów, szczególnie ekspertów zszokowanych fantastyczną serią zwycięstw od początku 2016 roku.

21 komentarzy:

  1. Jest o co walczyć, bo o ile w dalszym ciągu uważam, że w obecnym składzie awans do PO z miejsc 7-8 niewiele daje, to już miejsca 5-6 dają możliwość realnej walki o 2 rundę. W marcu mamy 2 mecze z Dallas co ułatwia walkę o miejsce 6 i kurs na OKC. Można by zdopingować Duranta do ucieczki na wschód :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy16:43

    Lecimy...Wszyscy mysleli ze mamy skład w przebudowie sami młodzi nie zgrani a tu co???Lecimy...GO BLAZERS.

    LaMarcus

    OdpowiedzUsuń
  3. Behemot17:09

    Niesamowite ile piłek w ataku przechodzi przez Plumlee i jak dobrze on sobie z nimi radzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. pdxpl21:20

    po meczu z Houston 7-meczowy wypad na wschód, jeśli wygramy co najmniej 3 razy, walka o pozycję 5-6 stoi otworem, ale jaja!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszy wygrywanie, martwi, że tracimy wybór w drafcie 2016

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przyjemnością patrzy sie na grę nowych Blazers. Długimi sekwencjami gry prezentują się lepiej niż w poprzednich dwóch sezonach.Second unit nie odstaje od pierwszej piatki. Gra jest szybsza bardziej dynamiczna a przy tym dobrze poukładana. Do pełni szczescia brakuje post up, mid range shoot wysokich i lepszej obrony w paint. Szkoda, że nie udało sie wyrwać z OKC Kantera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot08:55

      Ja zamierzam dać na tacę, że nie pozyskaliśmy w lecie, ani Monroe ani Kantera. To by dopiero obrona w paint była. Z zapchanym salary cap na lata jako bonus.

      Usuń
    2. No nie wiem czy szkoda. Oglądałem go w akcji w niedzielnym meczu z Clevland i jego gra to jakaś parodia. Inna sprawa że cała drużyna tak grała. Donovan kompletnie nie ogarnia składu a Kanter za takie pieniądze jawi się jako wielka, czarna dziura. Od nas z daleka!

      Usuń
  7. Gdyby ktoś chciał coś ze sklepiku Portland bez kosztow przesylki to moze do mnie posac

    OdpowiedzUsuń
  8. kalinowski198711:46

    a z którego dokładnie ? można linka prosić ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Z oficjalnego ktory miesci sie w hali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy12:56

      Cześć,

      Podesłałem Ci maila. Właśnie widzę, że chodziło o stacjonarny. Zatem, cokolwiek dla nowonarodzonego kibica Portland ;-). W ten deseń jak w mailu, jak jest.

      Dzięki!

      Karol PTB

      Usuń
  10. Lucero potrzebuję dla syna opaskę na rękę Lilarda (whistband- chyba to się nazywa) jak można się z Toba skontaktować i dogadać szczegóły?

    OdpowiedzUsuń
  11. Na e-mail lucjantrade@gmail.com np

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy14:22

      Nie każdy wie, ale Lucero jedzie do USA, zrobić nam Trade o którym marzymy. Tj podpisać Duranta, tak :-)?

      Usuń
  12. To miała być niespodzianka...

    Zakupy na meczu z 76 wiec trochę czasu jest jak cos

    OdpowiedzUsuń
  13. pdxpl17:17

    no i nie zapomnij o przeslaniu dziennika z podróży;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lucero mail!
    RIPCITIZEN

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy07:18

    jak moglismy przegrac mecz,w ktorym mielismy 20 punktow przewagi w polowie 3 kwarty? ale i tak jestem dumny z chlopakow.

    poskus

    OdpowiedzUsuń
  16. Wychodziłem z domu i wszystko było od kontrolą. Trochę zdziwił mnie wynik końcowy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy08:51

      A mnie wkurw..l i to z takimi łachmaniarzami z brodą.

      Karol PTB

      Usuń