10 kwietnia 2016

Fatalna porażka z Wolves i jej konsekwencje


Wolves (28-52) @ Blazers ( 43-38) 106:105

Po dzisiejszych wydarzeniach w Portland można by napisać jak:
1.  Niechlujny mecz zagrali Blazers- 17 strat wobec 11 rywali, ze wspomnę tylko o Aminu znów dryblującym na własnej połowie, czy obrońcach nie potrafiących  dostarczyć piłki do post.
2.  CJ McCollum, w kolejnym już meczu, źle prowadzi grę, kompletnie nie panując nad wydarzeniami na parkiecie i przeciwnik w drugiej kwarcie odjeżdża Blazers, dzisiaj była to Minnesota
3. Jak ławka rezerwowych, tym razem, nie pomogła-34:23 dla zmienników Wolves
4. Ed Davis stracił panowanie nad strefą pod koszową, dając Townsowi, Diengowi czy Muhammadowi okazję do zbyt wielu punktów z ponowień
5. N.Bjelica z 11 punktami (2/3 za trzy), z ławki, przypomniał, że jeszcze nie raz zatęsknimy za naszą kontrowersyjną stretch-4
6. Andrew Wiggins przez cały mecz mordował bezkarnie Blazers z półdystansu
7. Solidny mecz zagrał Mason Plumlee-15pkt, 15 zbiórek. Bez jego obecności na parkiecie zdychała obrona( patrz pkt 4), niedomagał też atak. W kluczowym momencie, na półtorej minuty przed końcem, przy sześciopunktowej stracie, wygarnął piłkę z rąk T. Prince'a i przywrócił Blazers do gry.
8. W decydującym momencie  drużyna popełnia błąd pięciu sekund, nie potrafiąc wprowadzić piłki do gry ( bohater pkt. 7) 
 
Mimo tego wszystkiego Blazers mogli wygrać ten mecz, bo Damian Lillard, przypomniał wszystkim, co stworzyło jego pozycje w tej lidze. Niestety później Karl Anthony Towns zdobył, być może, najłatwiejszego game winnera w życiu. I nie jest już tak istotne dlaczego Terry Stotts w tej ostatniej akcji, nie zdecydował się rzucić przeciwko KAT-owi ( okrutna kompatybilność akronimu z  tym co zrobił Blazers) kogoś wyższego, niż Al.-Faraouq Aminu. Portland doznali fatalnej porażki, biorąc pod uwagę okoliczności w jakich się to dokonało i, co gorsza, perspektywę walki o 5. pozycję w playoff.
 
 
Teraz już nie wszystko zależy od  PTB. Pierwsza runda z LAC zostanie zapewniona jeśli Blazers wygrają z Denver, a Dallas przegra choć 1 z 3 meczów. Grają z LAC, UTA na wyjeździe oraz  SAS u siebie. Równy bilans obu ekip premiuje Mavs, maja z nami tie-breakera. Wydaje się, że wszystko będzie decydować się w Salt Lake City, gdzie Jazz będą walczyć o wejście do playoff. Ani Clippers, ani też Spurs nie mają tak istotnej motywacji. Zagrożenie ze strony Memphis jest mniejsze, bo nawet wobec porażki Blazers z Nuggets musieliby zwyciężyć LAC i GSW w meczach wyjazdowych. Spadamy na 6. pozycję, jeśli nie damy rady w ostatnim meczu, a Mavs zaliczą co najmniej 2-1. Fatalna noc przeciwko KAT&Wiggins Co. skomplikowała sytuację, ale nie przekreśliła szans na upragnione(?) 5. miejsce. Będzie o wiele łatwiej jeśli Blazers nie prześpią ostatniego meczu sezonu, tak jak zrobili to dzisiaj.
 
 

26 komentarzy:

  1. SAS z Dallas graja na wyjezdzie bo chyba to miales na mysli piszac ze beda chciec zakonczyc sezon bez porazki

    Generalnie wydaje mi sie, iz przed Denver powinnismy byc pewni 5 miejsca i na mecz wysylamy Pata z Alexandrem i Kamanem na srodku

    OdpowiedzUsuń
  2. pdxpl12:20

    pomyłka, dzięki, już poprawione;) ja jeszcze nie byłbym pewien, dziwne rzeczy dzieją się w tej lidze. Dzisiaj MEM byli naprawdę blisko;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sosna198215:02

    Czyli Clippersi sobie wybiora czy wola nas w pierwszej rundzie czy Dallas? Memphis nie licze bo ich terminarz od 2 tygodni to Golgota.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy15:30

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy17:33

      Eeee kolego,

      Co to za chamstwo tutaj, na forum najlepszych kibiców NBA?

      Karol PTB

      Usuń
  5. Pau będzie do wzięcia po sezonie, za Kamana jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kamana nie oddamy ;) trzeba się liczyć z tym ze będzie na zawsze w naszym salary

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasami narzekacie na poziom spotkan PTB, ale polecam obejrzenie Houston vs LAL pierwsze 2Q. To jest jakas totalna parodia koszykowki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy22:23

      to sobie wybrałeś drużyny do porównania :)))

      Usuń
  8. pdxpl22:27

    oglądajcie lepiej LAC-DAL. A później spostrzeżenia o grze Clippers

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot22:42

      Zawsze te same. Na koniec dnia Crawford albo Reddick rzucą nam game winnera.

      Usuń
    2. pdxpl00:09

      ale w playoffach jeszcze nigdy tego nie zrobili;)

      Usuń
  9. Clippersami można powalczyć... a mecz z Dallas to meczace widowisko

    OdpowiedzUsuń
  10. kalinowski198713:02

    no to chyba piąte miejsce będzie nasze :) oby tylko w ostatnim meczu zasadniczego trener puścił rezerwy, żebyśmy mogli zobaczyć nasze młode strzelby w pełnej krasie:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje dla Wesa i Dallas. Szkoda ze tym lamagom z Houston sie udalo tez wejsc no ale Utah nie lepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy10:01

      Ehhhh....
      Szkoda, że straty z PO nie licza sie do rekordów...
      Bo Brodacz mógłby wzmonić swój niedawno pobity rekord strat w NBA ever...

      Co za gosc... :-)

      Karol PTB

      Usuń
  12. Sosna198211:58

    Za każdym razem gdy Dallas wygrywa jakiś ważny mecz grając w osłabieniu czuję satysfakcję, że nasz coach jest ze świetnej szkoły Ricka Carlise`a i wiem, że w trudnej chwili nie odpuści.
    Życze Dallas zwycięstw. Spotkajmy się w Conference Final.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy12:08

      To dobrze, ale zycze naszemu trenerowi, aby podpatrzyl koncowe akcje jak rozgrywac, zamiast dawac Damianowi durne rzuty za 3 odpalac.
      Fajnie, ze sie raz udalo z HOU, ale innej mozliwosci nie bylo. Teraz majac 20 sekund akcji, mozemy troche inaczej to rozgrywac :-)

      Karol PTB

      Usuń
  13. Anonimowy16:55

    A mi sie marzy Davis z Pelikanow. Mlody ,zdolny w sam raz dla nas,a on w Nowym Orleanie nic narazie nie moze ugrac. Moze da sie skusic

    poskus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy20:16

      to tak jakby teraz pelikany marzyli o DL.. ;)

      Usuń
  14. Sosna198218:45

    On mozeby i chcial. Tylko co Pelikanom oddac w zamian?

    OdpowiedzUsuń
  15. pdxpl20:24

    coraz bardziej przekonuje mnie Noel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duzy potencjał, ale znak zapytania to stan Jego umysłu.Mnie przekonuje S. Adams, świetnie sie rozwija.

      Usuń
  16. co prawda raczej już tak nie będzie, ale dla formalności pytanie:
    jaka będzie kolejność jak Blazers, Grizzlies i Mavericks skończą razem na bilansie 43-39?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy12:53

      DAL, PTB, MEM

      Karol PTB

      Usuń
  17. kalinowski198713:34

    mamy o tyle przewagę nad Dallas, że zaczynam mecz 2,5 h po nich więc praktycznie będziemy wiedzieć czy grać na maksa czy na lazie

    OdpowiedzUsuń