Przejdź do głównej zawartości

Blazers 2.0. Krajobraz po trade bitwie.



OK. Emocje po trade deadline pomału opadają, czas wrócić do rzeczywistości. TrailBlazers wymienili centra - nie centra - Plumleego na centra Nurkicia plus pick. Nic więcej nie udało się wyciągnąć. Czas zatem na Blazers 2.0 w sezonie 2016/2017. Zobaczymy jak wygląda drużyna z Nurkiciem w składzie i będziemy rozliczać Olsheya za ten ruch. A także zastanawiać się, czy docelowo Józek ma zostać w Portland, czy ma zostać wymieniony. 

Mecz w Orlando zaraz po trade deadline dla obu drużyn miał dać przede wszystkim odpowiedź na pytanie, jak odnajdą się w tych teamach zawodnicy wymienieni. Orlando oceniali sobie Terrence'a Rossa, my patrzyliśmy na Nurkicia. Początek to dobra jego gra w defensywie - blok z pomocy, przechwyt w obronie post-up, szybkie przesuwanie się na nogach w celu chronienia obręczy. Jest dobrze. Co prawda w ataku słabo, ale cały ten atak na początku meczu po prostu blejzersom nie funkcjonuje. Lillard nie trafia, Cj jakiś taki chaotyczny w swoich ruchach i decyzjach rzutowych, tracimy dużo piłek po prostych błędach typu piłeczka w trybuny i od początku spotkania Orlando prowadzi.

Potem Nurkić jednak pokazuje potencjał w ataku - gra w low-post i rzuty kończone pivotem spod obręczy, zbiórka ofensywna, dobitka. Wszystko to czego nie ma Plumdog. Nurkić ma szybką jedną rękę do podań w pozycji statycznej, przez co gracz obwodu wybiegający zza zasłony ma szansę na łatwe punkty spod kosza. Co prawda wiele z tych podań nie było jeszcze precyzyjnych ani w tempo, ale widać potencjał. Trochę w tym wszystkim przypomina Sabonisa (tego prawdziwego). Za to Portland jak na razie nie gra jeszcze pick&rolli Lillard/Nurkić. Miejmy nadzieję, że dlatego, iż jest jeszcze za wcześnie, że trzeba najpierw nowego centra wkomponować jakoś w tę drużynę.

Zresztą w ogóle ofensywa Blazers funkcjonuje inaczej niż z Plumleem.  Ni wiadomo czy to dlatego, że Nurkić nie odnajduje się jeszcze w tym systemie (patrz casus Evana Turnera) czy to może TrailBlazers nie umieją jeszcze grać z klasycznym centrem jak Nurkić. Postawię tezę że raczej to drugie. Kiedy my mieliśmy wysokiego grającego w low-post, czającego się przy pomalowanym na obu skrajach skrzydła? Plumdog stał zawsze na szczycie skąd po zasłonie zbiegając w kierunku obręczy rozrzucał piłkę do skrzydeł. Teraz tego nie ma. Nie ma też wykreowanych wielu pozycji do rzutu za trzy z boków boiska. W innym nieco tempie funkcjonuje drużyna. Vonleh jako PF w ogóle też nie gra pick&rolli. Jego akcje w ataku to zazwyczaj ruch do środka kończony półhakiem. Dziś mu nawet to nieźle wychodziło, ale to za mało.

Crabbe jest nieprzydatny. Roster mamy zawężony, nie gra Ezeli, Turner i Aminu, więc pojawiają się na boisku i Layman i Napier. Po raz kolejny w sytuacjach kiedy Damian odpoczywa i piłkę kreuje McCollum to nie funkcjonuje. CJ to świetny scorer ale nie miał dziś głowy do organizacji ataku. Widać to dokładnie w statystykach plus/minus dzisiejszego meczu. Sprawdźcie, zobaczcie jaka jest diametralna różnica w +-Lillarda, Nurkicia, Harklessa i Napiera, pomiędzy tym co proponują pozostali wysocy PTB. Nawet CJ ma tu sporo do wyjaśnienia. Nurkić 12/12/5. Jak podrośnie do 15/15/5 nie będziemy zastanawiać się na jego wymianą.

Gra toczyła się leniwie pod dyktando gospodarzy gdzieś tak do połowy 4 kwarty. Wtedy sygnał do ataku dał Lillard. Rzucił kilka trójek, skuteczny drive, Nurkić walczy jak lew w obronie, podaje do Harklessa, Harkless rzuca daggera za trzy. Jest po meczu. Ławka Portland uśmiechnięta. Końcówkę gramy ultra small-ballem i to funkcjonuje.Wygrywamy, bo Lillard zagrał jak Lillard. Myślicie że management zastanawia się nad wymianą Damiana? Ja bym raczej realnie zaczął myśleć o wytransferowaniu McColluma, przynajmniej jeśli jego akcje stoją wysoko. Nie było na to odwagi przy okazji trade-deadline, choć padały takie propozycje.Teraz końcówka sezonu da odpowiedź na pytanie, czy ten duet za wszelką cenę trzymać razem. 

I jeszcze jeden plus Nurkicia. Ma niski kontrakt. Zadanie dla Olsheya - pozbyć się niewygodnych kontraktów graczy Portland w najbliższym off-season, wybierać mądrze w drafcie, próbować handlu pickami po kolejne wzmocnienia. A czy będziemy walczyć o play-off, czy tankować, to ja umywam się od odpowiedzi. Jeśli pójdziemy w mocną przebudowę to lepiej zatankować, choć publiczność Rose Garden i społeczność blazers.pl wystawi za to słony rachunek. 


Komentarze

  1. ten mecz to żywy dowód, że nie mają dla nas znaczenia ani biali centrzy, ani picki, ani draft, ani wymiany
    znaczenie ma Damian Lillard i jego IV kwarta

    ale chwała Wam że tak o tych "nieistotnych" aspektach Blazers dyskutujecie, bo osiągamy rekordowe ilości odsłon i komentarzy
    kilka lat temu wszyscy czytali Naszą Klasę, jeszcze kilka miesięcy temu królował Facebook, a teraz jak się wejdzie do pociągu to wszyscy na ekranach smartfonów mają http://blazerspl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biały center Nurkić zrobił bardzo dużą różnicę w tym meczu.

      Usuń
  2. Anonimowy13:23

    Jeśli mówimy o wytransferowaniu CJ'a to dorzuciłbym jeszcze Crabba + pick w zamian za oczywiście Paula George'a z Indiany Pacers.
    DM

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy13:28

    spoko nie ma za co, jak ktoś jeszcze potrzebuje żeby mu rozkręcić stronę to się polecam ;)

    iro

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak to widzę na dzisiaj:
    Lillard: jestem wkurzony na cały świat. Jeszcze ta krytyka w PL...

    Cj: zwodzik, rzucik ale i tak najlepiej to jest na wspólnych obiadach u mamy Damiana

    Aminu: dzięki mojej paraboli lotu za 3 hale w NBA są takie wysokie. Kiedyś nauczę się kozlowac

    Turner: Panie sędzio to jest przecież faul

    Vonleh: hak i chaos. Ambicja mnie zabija

    Harkless: to jaki pick to Orlando dostało za mnie? Walne sobie od niechcenia trójkę

    Bestia: ale jestem wkurzony. Przeżywam każde nieudane zagranie ale będę tym Sabonisem i już

    Crabbe: o której ja miałem jutro tego fryzjera

    Leonard: ciekawe co u mojego psa i kumpla Karola.

    Pat: Leonard macha ręcznikiem i myśli że jest bardziej zajebisty niż ja na ławce. Chyba mu na mózg padlo

    Davis: byłem chudszy to byłem lepszy

    Napier: helloooolll. Przecież byłem gwiazda w coledzu

    Lehman: mam swoją bandę i jest mi z tym dobrze

    Tim: kurna znów do D-league

    Ezeli: ale na konsoli gram zajebiscie

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy13:48

    Miłość do Józka przesłania już moją nienawiść do Maćka Leonarda.

    Karol PTB

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedna czwarta kwarta Lillarda i znowu wymieniamy CJ'a:) Dobrze, że powoli się zgadzamy, że jeden z nich musi polecieć.
    Pamiętajmy, że graliśmy z Orlando, a nie z Golden, więc w ogóle nie ma się czym podniecać. Od pół roku dostajemy baty w pierwszej kwarcie i Stotts nie potrafi z tym nic zrobić. Pytanie po co wygraliśmy przegrany mecz, skoro tankujemy na nasze trzy picki. Osobiście mam nadzieję, że wejdziemy do playoffs, ale to raczej dla rozrywki, niż dobra drużyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodem do takiej decyzji IMO byłoby to, ze CJ nie kreuje gry drużynie, tylko sobie, jeśli gra jako PG. Albo Stotts znajdzie mu miejsce na parkiecie żeby nie prowadził gry, tylko rzucał, albo nie będzie wyjścia...

      Usuń
  7. Nurkic...ciekawie ciekawie...

    Trzeba chyba zacząć patrzeć na rywali. Fajnie, że Pelicans i Nuggets przegrali...juz tylko mecz straty do miejsca nr 8. I nawet jeśli to mają być bitki z/od Warriors to i tak to biorę.

    OdpowiedzUsuń
  8. pdxpl15:13

    wiesz akurat po tym meczu krytyka Stottsa to... no zly moment wybrałeś. Przejsciem do small-ballu z trójką guardów rozpierd... playbook Vogla w drzazgi. Tak krawiec kraje... itp. Nie tankujemy na upartego, nie wykluczone, ze wobec bylejakości zachodu te PO staną się faktem, nawet jak nie poprawimy znacząco formy. Olshey dal wyraźnie do zrozumienia, ze te picki będą wykorzystane do jakiś ruchów kadrowych. Bardzo wątpliwe , ze wybierzemy 3 gości z draftu. Teraz najważniejsze to wdrazac Nurka do systemu. Blazers mają parę miesięcy na ocenę , czy warto w niego inwestować i przedluzac ten w tej chwili bardzo niski kontrakt. zobaczcie co robi HOU do dwóch strzelb dodaja jeszcze jedną -Lou i mają w gdzieś defensywę. Ostroznie z tym handlowaniem blizniakami

    OdpowiedzUsuń
  9. Behemot15:40

    A Butlera/Goerge'a jak widać nie tak łatwo upolować:
    "Tuż po zakończeniu okienka transferowego do wiadomości została podana informacja, jakoby Atlanta Hawks mieli złożyć ogromne oferty za Paula George’a oraz Jimmy’ego Butlera. W grę mieli wchodzić czołowi zawodnicy Hawks, oraz powyżej trzech wyborów w pierwszej rundzie."

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiecie co jest naprawdę ważne? Że nie jesteśmy za przeproszeniem takimi cipami jak publika w NO gdzie nawet DMC nikogo za bardzo na trybuny nie ściągnął. Podobnie zresztą jest np w Houston

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto wg Ciebie miał zapełnić halę w Houston? Lou Williams? Jak oddacie nam swojego pięknego chłopaczka Leonarda, wtedy na pewno hala będzie pełna. Za to u was opustoszeje, bo wszystkie pedałki stracą sens życia.

      Usuń
  11. pdxpl19:14

    Do tych, co jeszcze nie oglądali albo oglądali i nie zwrócili uwagi, zobaczcie co wyprawia na ławce Turner, szaleństwo!:))) przez moment miałem obawę ze sobie cos złamie. Chyba już przyjął się w tej drużynie. Swoja drogą kolaboracja Turner -Nurkić może być frapująca. Bosniak fajnie się ustawia dość głęboko w paint i stamtąd rozdaje piłki(Plumlee robił to wyżej z samego szczytu). W Orlando raz Crabbe dostał cos takiego do "pustaka". Myslę sobie , że Turner jest w takiej grze dużo bystrzejszy od Crabbe i może być z tego sporo pożytku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komiczne to było :) ale co dokładnie robi? Drze się do sędziego ze nawet bez jego gwizdka zdołaliśmy wrzucić 2 punkty i pewnie go tam jakoś szczeglonie pozdrawia. Inna sprawa, iż faul rzeczywiście był :)

      Usuń
  12. Pełna zgoda. Turner ma więcej koszykarskiego IQ niż Crabbe.
    Na marginesie tutaj komentarz z meczu pełen tych samych co nasze uwag odnośnie Blazers i Nurkicia:
    http://szostygracz.pl/2017/02/24/gentry-stotts/

    OdpowiedzUsuń
  13. I jeszcze jedno ważne zadanie przed Stottsem, bo na razie to kuleje. Gra hand-off z Nurkiciem na razie nie wygląda dobrze, nie ma tempa, nie ma kreowania czystych pozycji. Podkreślałem to w relacji. Czas musi być lekarstwem.
    No i cieszę się ze w końcu tak jak obiecałem po wymianie wysokich (dzięki Ci Olshey) wracam do relacji, bo chyba tak jak każdy (przyznajcie to) miałem dość tej drużyny w tym składzie w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pdxpl20:45

      a może trochę odejść od tych hand-offow, strasznie eksploatują siły. warto chyba to zdyfersyfikowac probujac albo PnR, albo po prostu zwykłych zaslon , po których Lillard i CJ wjezdzaja pod kosz. trochę nawet było tego w ORL. Mam wrazenie, ze z Nurkiciem jakoś rozgrywający czuja się pewniej. A i on sam pewnie doceni fakt , ze gra z kims o niebo lepszym niż Mudiaye

      Usuń
  14. Anonimowy23:01

    Zauważyliście że ekipy w NBA są teraz jakieś w większości słabe ? Mam wrażenie że w zasadzie to tylko Golden State i Cleveland są mocno uzbrojeni, a potem długo nic.
    Jeszcze kilka lat temu nie było mowy o tym żeby na Zachodzie do PO weszła jakaś drużyna z ujemnym bilansem. Jakby większość najmocniejszych zawodników skonczyła się na drafcie w 2010.
    Już teraz jakby dodać do Blazers jeszcze conajmniej jednego wysokiego, to ta ekipa ze zdrowym Turnerem i Aminu wypadłaby lepiej niż większość zespołów. Mam na myśli że Blazers nie trzeba tak bardzo tego draftu. Wystarczy jedna lub dwie wymiany za same picki i szrot oraz klilku weteranów. Nawet z CJem i Lillardem w dobrej formie dałoby rade stać się z miejsca faworytem. Z kolei fani nie musieliby czekać kolejnych lat na postęp nowych nabytków i można byłoby oglądać Blazers walczących o najwyższe cele.

    iro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy00:07

      Zapomniałem dodać, że chodziło mi głównie o stworzenie naszej wielkiej trójki. Ponieważ mamy już obiecującego Nurka to nie ma sensu ściągać kolejnego centra, a z kolei wśród wysokich skrzydłowych zostaje tylko podstarzały Milsap.
      Dlatego też najlepiej widziałbym tutaj niskiego skrzydłowego formatu all-star. Za trzy pierszorundowe picki + szrot próbowałbym ściągnąć najpierw Goerga, Derozana, Butlera i Beala. Na pozycje PF wstawić jakiegoś solidnego weterana i z miejsca Blazers stają się faworytami.

      iro

      Usuń
    2. Za to co proponujesz żaden z nich nie jest do wyjęcia. Derozan i Beal nie są na handel, George nie poszedł za wybór w 1 rundzie draftu który mają Boston od Nets. Olshey musiałby wymienić trzy pierwszorundowe picki za jeden wysoki pick i do tego dodać McColluma plus ew. jeszcze coś żeby mieć szansę wyciągnąć kogoś takiego jak George czy Butler

      Usuń
    3. Anonimowy17:48

      To kwestia czasu kiedy Toronto i Washington zorientują się, że ze swoimi składami nie zdobędą misia. Wymiana trzech picków na jeden wysoki to trohę za wysoka cena. Zgodzę się, że za Georga pewnie chcieliby CJa, ale już za Harkelsa i trzy picki dałoby radę wyciągnąć Butlera.

      iro

      Usuń
  15. George (w przeciwieństwie do Wielkiego Nosa), nie obiecuje, że wyśrubuje wszystkie rekordy w Indianie i zostanie tam do końca życia. Bird jest chytrusem, a wszyscy wiedzą, że po sezonie będzie tańszy. Będzie tańszy, bo Bird będzie MUSIAŁ go wymienić.

    Ciekawy art o Shabazzie: http://www.oregonlive.com/blazers/index.ssf/2017/02/shabazz_napier_speaks_up_shows_out_in_trail_blazer.html
    Trochę z niego wynika, że nadal nikomu się nie chce grać. Że mamy zespół, który nie broni dlatego, że nikomu się nie chce. Klasyczny przypadek "osiadania na miękkim". Dlatego tak często używam inwektyw w stosunku do tych graczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim wypadku zmienia się trenera. Nowy kopie ich w dupy i jest spokój na 3 lata.

      Usuń
    2. Anonimowy18:35

      Najlepsza była odpowiedź Lillarda "Łatwiej powiedzieć niż zrobić". Nie wiem co w tym trudnego, koleś który praktycznie nie gra, wyszedł na parkiet i odrazu to zrobił.
      Nie mówię, że Stotts jest złym trenerem, ale młodym trzeba kogoś bardziej z charakterem który będzie dla nich autorytetem. Czy widzieliście kiedykolwiek Stottsa podczas meczu tak wściekłego że wydarł się na swoich albo czy w ogóle widzieliście go wściekłego w innej sytuacji ?
      Próbowałem znaleźc coś na youtube, ale jedyne co się udało wyszukać to filmik w którym komentator mówi, że nigdy nie wiedział Stottsa złego.

      iro

      Usuń
    3. Bez jaj. Akurat Stotts kilka razy chcial zabic chociażby sedziow

      Usuń
    4. Anonimowy19:19

      Byłeś Lucero na miejscu, więc jeśli mówisz, że tak było to wierzę.

      iro

      Usuń
    5. Inna sprawa że na zawodników chyba jawnie na meczu to się nie wkurzyl

      Usuń
  16. Przy okazji łapania rozeznania draftu obejrzałem sobie dla porównania kilka mixów Meyersa Leonarda. Aż trudno uwierzyć jaki on był zajebisty i że teraz jest taki żałosny.

    OdpowiedzUsuń
  17. pdxpl19:45

    może w mixach tak wychodzi bo realu to na poziomie NCAA Meyers był strasznym drewnem. wysoki wybor w drafcie zawdzięcza rosnącej wówczas modzie stretch 4/5. W NBA zrobil postęp w obronie, natomiast jak widzimy gorzej z jego skutecznoscia z dystansu i dlatego tak kariera umiera dość konsekwentnie. Nie chce wkurzac przeciwników białych, wysokich koszykarzy, ale Lauri Markkanen to jest gośc, który może z nawiązką wynagrodzić nam to, czego nie dał Legend. Fin pasowałby do operującego bliżej kosza Nurkicia jak ulał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leonard rzucał z dystansu, podawał, zbierał, blokował i miał szerokie barki co wróżyło nabranie masy. Żadnej z tych cech nie rozwinął.

      Usuń
  18. Żeby tylko się nie okazało że Fin to drugi Leonard

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy21:00

    https://www.youtube.com/watch?v=qR4BMg6rODs

    przeciez umie grac to co sie dzieje???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pdxpl21:15

      pewności, ze ktoś zrobi karierę nie ma zadnej, ale biorac pod uwagę to, co pokazuje Fin , prawdopodobieństwo, ze mu się nie powiedzie jest imho znikome. Meyers miał tylko wzrost i rzut. Fin poza warunkami fiz. ma rzut, zbiorki, dobra obrona, choć nie jest i raczej nie będzie rim protectorem.

      Usuń
    2. sam fakt ze porównujesz go do Meyersa dyskredytuje moim zdaniem ten prospekt

      Usuń
    3. Anonimowy22:54

      Wtedy jednak "legenada" grała trochę inaczej..kwestia czy jego ograniczone możliwości zostały wykorzystane..to już kwestia "trenera"

      Usuń
  20. Białym wysokim graczom typu stretch mówimy stanowcze NIE! Potrzebujemy murzyna z dobrą pracą nóg, z wyskokiem, który umie obronić obręcz z pomocy, atakować przodem do kosza,zbierać, stawiać zasłony i ma rzut z półdystansu. Dalej nie musi bo przecież mamy od tego fachowców

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot08:51

      Właśnie mało tych fachowców.

      Usuń
  21. pdxpl07:36

    kur... clyde, Drymond Green został już wydraftowany!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale taki Shawn Kemp 2.0 by się przydał....

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz