19 października 2017

Startujemy!!!

BLAZERS(1-0) @ SUNS(0-1) 124:76


Początek sezonu w wykonaniu TrailBlazers okazały. Wysokie zwycięstwo w Phoenix. Rywalizacja z Suns ostatnio średnio się blazersom udawała. Tym razem zafundowali im blow-out. Faktem jest, że niespecjalnie temu rywale się sprzeciwili, pudłując na potęgę. Mecz życia rozegrał Pat Connaughton - 24 pkt, 9/14 z gry, 4 trójki. Zwłaszcza początek miał to wejście smoka - 4/4 i 10 pkt w pierwszej kwarcie za mającego problemy z faulami Turnera, który pomimo tego zagrał dobre zawody. Swoje - nie wiem nawet kiedy - rzucił Lillard, grając na wysokiej 50 proc skuteczności. 

Nie było w meczu CJ-a, który pokutował za grzech śmiertelny ze sparingu z Suns właśnie. Nurkić zagrał, ale zagrał słabo. Brakuje mu ogrania (albo kilogramów?) Potęgę pokazał za to Swanigan, wyrywając piłkę z ręki atakującemu rywalowi. I to był najciekawszy moment pierwszej kwarty. 

Suns zaczęli dobrze swoim trio Bledsoe-Booker-Jackson. Potem jednak coraz to bardziej uwidaczniała się przewaga bardziej doświadczonego w grze zespołowej przeciwnika. PTB dużo akcji grali przez skrzydła po dwójkowych izolacjach na zasłonach ze ścinaniem do tablicy wingmanów. Mnóstwo takich okazji mieli Harkless, Turner, nawet Aminu, choć ten nie trafia. Skrzydłowi trafiali o tablice przez ręce obrońców. No i deska. Tutaj Suns po prostu odpuścili. 57-33 dla Portland, tak  nie da się wygrać meczu koszykówki. Nie silili się też specjalnie na wielką obronę.  Widać że będą tankować. Stawiając na rozwój młodzieży do Bookera i Jacksona będą chcieli dodać kolejny prospekt. Moze na poz. nr 1, żeby uczył się od Bledsoe? Oprócz tych trzech graczy nikt w Suns nie zagrał.

W Portland grali natomiast wszyscy i choć wiemy, że Aminu nie powinien rzucać ani kozłować, przewaga rosła w tempie proporcjonalnym sukcesywnie jak coś na pokazie Victoria Secret. 10 pkt, 20, 30, 40, 50 i już 60 pkt. Od połowy III kwarty mieliśmy praktycznie garbage time i aż dziw, że tak późno Stotts wpuścił rezerwy. Cóż, Lillard musi zapracować na swe powołanie do ASG i All-Nba- Team. Oprócz Conanughtona z ławki dobrze prezentowali się Napier i Davis. Swanigan to bestia. Niech się uczy. Zabrakło trochę Collinsa, prawda? 

Brakowało zwłaszcza w pierwszej połowie współpracy w pick&rollu na linii Lillard-Nurkić. Potem to zaczęło już dużo lepiej wyglądać. Pomysł, aby Turner odciążał od klepania piłki Damiana jest po prostu dobry. Szczerze powiedziawszy tego właśnie się spodziewałem kiedy Evan zawitał do Portland. Musi mieć piłkę w ręce - bez tego jest bezproduktywny. Dobrze fizycznie i koordynacyjnie wygląda Harkless. Ma papiery na granie. Zbyt dużo siłował za to Layman swych rzutów w garbage time. Mimo wszystko nikt nie rozpatrywał raczej jego pozostania w drużynie. Inaczej niż Pat, prawda? Pat pokazał chyba dzisiaj to, ze trenerzy wiedzieli. Choć z drugiej strony ile czeka go jeszcze takich występów, bo McCollum niewątpliwie wróci?

Wygląda że Portland ma szeroki wyrównany roster, nie licząc swych liderów. To dobrze rokuje zważywszy na długość sezonu i mecze back2back, gdzie można dać odpocząć niektórym, jeśli stracą świeżość. Choć trener Stotts przywiązany jest do swych liderów, nie miałbym skrupułów by np posadzić nie raz na ławce Lillarda. Zwłaszcza, jeśli ze swych zadań na koźle tak jak dziś będą wywiązywać się Napier i Turner.

Początek zatem azaliż w dobrych humorach. Zobaczymy co dalej i śmiejemy się. Czy Blazers wygrali kiedyś tak wysoko mecz otwarcia?


15 komentarzy:

  1. Nurkic zagrał właśnie świetnie ciężko walcząc z Chandlerem na początku.Prawie każde zwarcie z nim na plus.Wreszcie nas nie przesuwają pod koszem...

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy14:41

    Mimo, że box-score tego nie odzwierciedla to Harkles pokazał w meczu, że jak mu się chce to mógłby być nawet all-starem. Aminu to chyba oglądał przed meczem
    Powrót do przyszłości, jakby doskonale wiedział gdzie się ustawić na następną zbiórkę. Lillard musi być opętany przez jakieś duchy parkietu żeby trzymać taki poziom. Nurkic i Turner bez szału, ale dołożyli swoje. Pata to chyba odwiedziła jakaś mafia i go zmotywowała do gry. Czuję, że panowie z blazerspl maczali w tym palce. Karol PTB to zapewne ten od brudnej roboty :) Po dzisiejszym to pewnie następny na liście jest Leonard, z tym że jemu już nic nie pomoże, tylko las i łopata.

    BlazersManiac

    OdpowiedzUsuń
  3. To w sumie możemy handlować CJ. Mamy Pata

    Napier super, jakby dostał tyle minut co Lillard byłby niewiele gorszy

    OdpowiedzUsuń
  4. pdxpl16:56

    Suns są wygladali jeszcze gorzej niz w preseason. Trzeba poczekac do b2b z IND i MIL, to będzie jakiś miarodajny test.dzisiaj podobala mi się intensywnośc i pomaganie sobie w obronie. Napier i Pat zakrecili w q2 Bookrem i Bledsoe, az milo bylo patrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy19:32

    Takie masakry to się pięknie ogląda, będzie kozak sezon.

    ~Danio

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem w szoku,bo od niepamiętnych czasów nie widziałem takiej "opieki" obręczy.Dwóch,trzech graczy skacze do zbórki,obrony,w ofensywie prawie każdy rzut przy asekuracjlive rrazie nietrafienia.Tak działa konkurencja,ale też motywacja.Brawo Stotts za szybkie wprowadzenie Swaga,trochę drzałem o ę decyzję,Ale on się zachowuje jak... pieprzony weteran.Czad gość.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy21:31

    Z 26 pickiem to za ile i na ile jest z nami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pdxpl21:59

      zakladka:"salary cap"

      Usuń
  8. Nr.17 draftu 2016 z Memphis Wade Boldwin na kontrakcie dwukierunkowy w Portland.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy18:19

    mamy teraz tak głęboki skład, że nawet jeśli w meczu zabraknie jednego z wielkiej trójki to mamy przynajmniej jeszcze po dwóch rezerwowych na każdą pozycję I LIKE IT

    BlazersManiac

    OdpowiedzUsuń
  10. pdxpl22:18

    ostrożnie , poczekajmy jeszcze. Suns są bardzo łatwą druzyną. Po meczu zIndiana , a zwlaszcza przeciw Obronie bucks bedziemy wiedziec juz duzo wiecej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Święte słowa,poza tym pozostał nasz koronny mankament -słabo kontestowane trójki.suns mieli pierdyliard czystych pozycji.inne ekipy niestety często gęsto będą trafiać i może być nerwowo.ale nie chcę krakać,nadal uważam,ze to masz sezon.i to nie tylko sreducho podpowiada.rozum też.Go Blazers,lets kick them asssss!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Nasz sezon-(tak to jest jak się nie czyta co pisze ;)) )

      Usuń
  12. To nie Suns byli słabi to Blazers byli mocni. Go Blazers

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy11:11

    właśnie skończyłem oglądać indiane, będzie jeszcze opis czy wpisywać komentarze tutaj ?

    Blazermaniac

    OdpowiedzUsuń