8 stycznia 2019

Półmetek

KNICKS (10-30) @ BLAZERS (24-17) 101:111

Jak z bicza strzelił. Już półmetek sezonu. Bilans dobry (24-17), lokata gorsza (7 w niezwykle wyrównanej Konferencji Zachodniej), nastroje najwierniejszych fanów najgorsze - dominuje znudzenie, marudzenie i oczekiwanie na zmiany.

Mecz z mającymi w tym sezonie zupełnie inne cele nowojorczykami miał być spacerkiem. I był. Chyba tylko Noah Vonleh wietrzył niespodziankę. To że trafiła im się w końcu wygrana z Lakersami to jeszcze nie oznaka obrania innego kierunku niż ku najniższej lokacie na koniec z sezonu z myślą o pozyskaniu nowego talentu.
PTB konsekwentnie myślą o innych celach, czytaj wygraniu chociaż jednego meczu z play-off stąd usilne próby znajdowania nowych rozwiązań. Pomysłem ma być zbilansowanie ofensywy i rozgrywanie bardziej zespołowych akcji. Co przy ewentualnym słabszym dniu, tudzież ograniczeniu przez rywala potencjału Lillarda i McColluma może być remedium w kluczowych konfrontacjach. Dzisiaj właśnie LiM rzucili po 17 punktach, słabo wyglądali rzutowo, ale już pod względem asyst Lillard się wyróżniał. Podstawową opcją w ataku na dzień dobry staje się Nurkić, gdyby nie jeden szkopuł o którym przypomniał znający go jak mało kto Vonleh. Wystarczy sprowokować Bośniaka do fauli i powietrze z niego schodzi.
Rezerwowi dzisiaj dołożyli 49 oczek. Cieszy przede wszystkim Curry. Seth Curry. Jego trójki są niezwykle istotne, bo jakoś rzuca jej wówczas gdy punkty są bardzo potrzebne.
Odżył Turner, zapewne po przeczytaniu relacji z poprzedniego meczu jeszcze bardziej pewny siebie. Odkryciem ostatnich dni jest Layman. To facet, który ma ułożony rzut, powalczy pod koszem i wszędzie go pełno. Mało kto liczył, że będzie z niego koszykarz, no ale chyba będzie.
Inna sprawa, że kiepsko to świadczy o rozeznaniu siły zawodników przez sztab, jak w gorszym okresie tej pierwszej połówki wiele meczów przesiedział na końcu ławki.
No i jest problem Leonard-Collins. Stotts dzisiaj wyczyniał jakieś cuda. Najpierw wpuścił Meyers na jedną akcję, zakończoną zresztą jego faulem. Aby chwilę później go wymienić na Collinsa, przy okazji tłumacząc mu powód zmiany.
Na jedną akcję mnie wpuściłeś głupku? Siadaj na ławie, młocie!
Zach jako center wbrew pojawiającym się opiniom nie daje rady: nie trafia, fauluje, jest zagubiony. Powrót do koncepcji z dwoma wysokimi też niewiele daje. Gra Blazers jest wówczas typowo obwodowa: Turner, Curry i Layman. Oni akurat trafiają, ale to tylko kwestia czasu, gdy ktoś taką taktykę rozpracuje. Meyers i Zach mało produktywni w ofensywie, jeszcze gorzej radzą sobie pod własnym koszem. Rywal już wie, że trzeba grać na Leonarda i są łatwe punkty. Knicks to wykorzystali nawet przez moment prowadząc 52:47. Później spuchli / odpuścili - niepotrzebne skreślić.
Jak ktoś liczył w tym meczu na przegląd głębszych rezerw - to się przeliczył. Simons i Trent nawet nie powąchali parkietu. Było ich wszystkich sprowadzać, żeby przesiedzieli cały sezon na ławie?

35 komentarzy:

  1. Czwarty sezon z rzędu Stotts sprawdza nowe ustawienia. I tak tydzień w tydzień. Przynajmniej w tym jest w tym konsekwentny. Dla graczy to chyba jest tak, jakby chodzili do roboty i codziennie zastanawiali się, czy dziś będą zwolnienia. Bardzo motywujące:)
    Przy okazji gratulacje dla sztabu Blazers. Połowa kibiców wiedziała, że Vonleh jest dobry, nikt w sztabie nie.
    9 asyst Damiana cieszy, ale dopóki nie zobaczę 20 meczy z rzędu z pomysłem, a nie nowy pomysł na każdy mecz, to nie zmienię zdania o Stottsie, bo jak narazie wszystkie wygrane i przegrane są, mniej lub bardziej, dziełem przypadku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktora polowa? Mozna wrocic do komentarzy z sezonu kiedy Vonleh u nas sobie pykal. Juz nawet pdxpl w niego zwatpil, chociaz chyba byl do czasu fanem

      Usuń
    2. Większa połowa.

      Usuń
  2. Podejrzewam, ze gdyby Legenda zawitala do Suns lub NY i trzaskala na spokoju 15/10 (bo by taka linijke robil tam na luzie) to na tutejszym forum bylyby grzmoty ze puscilismy takiego grajka a przeciez prawie kazdy widzial w nim super grajka (oprocz sztabu Blazers)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy13:08

      Tylko szalency by tak pisali. Ile lat on już u nas "prawie odpala"?
      Niech idzie ze swoim kontraktem do Suns i stuka 30/20. Zycze mu, bo to sympatyczny gosc - problem jedynie taki, ze zajmuje miejsce komuś, kto wyniósł by Smugi na wyższy poziom.

      Karol PTB

      Usuń
  3. Behemot13:38

    Jest dobrze, będzie lepiej. Przynajmniej do play off ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Vonleh po pierwsze miał "przebłyski" kiedy grał we właściwym ustawieniu. Po drugie tylko idiota by nie zauważył, że Vonleh jest silny jak koń i jest kwestią czasu kiedy będzie rządził pod tablicą. W Portland był psychicznie zagubiony, tak jak zwykle jest (większa) połowa naszego składu. Głowa w dół i na koniec ławy. Tak samo psychicznie zagubiony był Meyers (ale to chyba inny case), tak samo poskładany jest Harkless. Nie wiem, kim jest Caleb, ale miał być gościem z czipem, a jakoś został pogrzebany. Może z własnej winy, a może jednak z winy Stottsa.
    Więc nie sądzę, żeby to był przypadek, że Vonleh potrafi jednak grać. To nie jest jego piąty sezon, żeby wykręcał statsy w pierwszej piątce GS, ale oddanie go za darmo było niezbyt mądrą decyzją.
    Wydaje mi się, że ta cała "kultura" Blazers i ta ich rodzinna atmosfera jest nadmuchana na pokaz. Cała ta kultura zamyka się w Lillardzie, Stottsie, CJu i Nurku. Cała reszta jest, moim zdaniem, mniej szczęśliwa.

    Dodatkowo media są w Portland trzymane za mordę jak w Korei:)

    Orientacja sztabu w rozpoznawaniu talentów u graczy jest żałosna. Nie muszę nikomu przypominać kontraktu Meyersa ani Craba. Ani wyrzucenia Vonleha, ani pozbycia się Willa Burtona.

    Mi się skończył czas na tolerancję dla Stottsa i Olsheya, tak samo jak się kiedyś skończył na Meyersa. Fool me once, shame on you; fool me twice, shame on me. A oni to robią po raz czwarty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W chwili podpisywania Affalo za Burtona całe NBA było zachwycone ta transakcja. Już nie twórzmy tu absurdów które są naprawdę trudne do czytania

      Usuń
    2. Tak, wszyscy, co do jednego byli zachwyceni. Lillard nawet poszedł do Allena o tym porozmawiać, z tego co pamiętam. Tylko on chyba akurat nie był zachwycony. Poza nim cała Ziemia była zachwycona. I tym co później zrobił Afflalo i Burton też.

      Usuń
    3. Brakuje mi jeszcze numerków na wieczorne losowanie... a tak podasz jutro

      Usuń
  5. Behemot13:58

    Vonleh został puszczony z powodów finansowych, Stotts nie ma tu nic do tego. Vonleh kręci przyzwoite cyferki, ale jednak w zespole, który tankuje, poczekajmy z ocenami. Nie ma co wg mnie po nim rozpaczać, choć wolałbym go od Meyersa, bo czwórek rzeczywiście brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie no wiadomo. Zaoszczędzili 5 baniek, które pomogą w opłaceniu Legendy i Turnera. No brawo! To rzeczywiście zmienia cały obraz sytuacji i stawia ich w pozytywnym świetle. Bez żartów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Stotts ma "do tego" to, że nie umiał nic nim zagrać, a jak już coś wychodziło, to i tak sadzał Vonleha na ławie. Wątpię, żeby oddali porządnego grajka w zamian za zaoszczędzenie kilku baniek. Stotts po prostu nie wiedział co z nim zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ukrzyżować Stottsa za Vonleha. Trzeba odpocząć od tego forum

      Może po ukrzyżowaniu niech zmartchwystanie za Harklessa który przyszedł za dwa komplety dresów i nikt z kulawa noga go nie chciał

      Usuń
    2. Krzyżuję go za całokształt. Przez cztery lata dowiedział się o poszczególnych graczach tyle: "Lillard umie grać".

      Usuń
    3. Szczególnie w sezonie 16/17

      Usuń
    4. Nie warto dyskutować. Im lepszy bilans tym większa żółć będzie tutaj wylewana na bazie iluzorycznego „jak byłoby pięknie gdyby.....”

      A za rok narzekania na kolejnego trenera, kolejnego Gracza zły wybor zagrywki za dużo minut za mało zła pozycja itd itd

      Mnie wygrane cieszą, cóż poradzić

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Vonleh wybrany został w top10 draftu,nie grał i teraz, mimo postępów, nie gra na miarę oczekiwań. Przeciętny gracz, o walorach, które w dzisiejszej NBA nie przesądzają o niczym. Oddanie go nie jest wielką stratą. Są większe problemy, np. stan lewego kolana Moe. Naprawdę akurat dzisiaj Stotts mógł mu odpuscic.
    PS. Brawo dla Jake'a za 10/10

    OdpowiedzUsuń
  11. Zach akurat dzisiaj w drugiej połowie miał znów taki fragment gdzie rzadził po obu stronach. Wtedy gdy Blazers robili przewagę. Był +8 najlepiej z rezrwowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak rządził, ze miał najmniejszą zdobycz punktową ze wszystkich rezerwowych (każdy zagrał po 22 minuty), a w zbiórkach nie dorastał do pięt Laymanowi

      Usuń
    2. to zobacz ile rzutów/ akcji NY wybronił/kontestował. To są posiadania, które zmieniają mecze. a to zbiórki najbardziej przehajpowana statystyka w tej grze.

      Usuń
    3. oglądałem mecz, grał słabo, najsłabiej z rezerwowych, jak zagra lepiej - to tak napiszę

      Usuń
    4. jak ogladam, a pozniej szybko trzeba napisać recap , to wielu rzeczy nie widzę. proponuję, jeszcze raz 2 poł. Był tam gdzie trzeba w obronie i swoje robił po drugiej strony. Nic wielkiego, jesli patrzy się na te grę przez punkty, wsady i kilogramy zbiorek, ale to sa te rzeczy, ktore ułatwiają grę innym.

      Usuń
  12. Przeciętny, silny PF za 4 miliony, który zwyczajnie by się przydał. W zamian mamy Meyersa, za 10 milionów. Cały czas Vonleha w Por można wyrzucić do kosza. Gość dopiero zaczyna grać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na myersa nie ma chętnych( ja sie nie dziwię) , a kogoś trzeba było oddać zeby zejść z wydatkow, wiec oddano tego na kogo był popyt. nikt nie puscił noah dla kaprysu.

      Usuń
  13. Gownoburza o gościa który ledwo łapalby aie obecnie w rotacji każdej drużyny zachodu

    U nas i tak grał dużo a spotkań w których go zapamiętamy jest może 4 w tym jedno bez znaczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot19:36

      He, he, tylko Blazers psycho fans mogą pokłócić się o Noah Vonleh ;P

      Usuń
  14. tak sobie pomyślałem, żeby wrocić do pomyslu spotkania w szerszym gronie. 23 lutego Blazers graja o ludzkiej porze-19.00 z 76ers, transmisja w canal+, wiec mozna by zarezerwować miejscowkę w jakimś Winners Bar i przeprowadzić gównoburzę w realu;). Co Wy na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot21:42

      Za. Ale myślę, że jak zwykle spotkanie ograniczy się do mnie, Ciebie i zacnej grupy z Powiśla.

      Usuń
    2. Może przekonamy ostatniego obrońcę trenera do wywalenia Stottsa na zbity pysk

      Usuń
  15. Leonard zaliczył blok!!!!!!

    OdpowiedzUsuń