Trwało to długo, proces był żmudny, ale w końcu mamy to. Micah Nori pokonał w finale Tylera Lashbrooka i zostanie nowy trenerem Blazers. Podpisze kontrakt na jeden rok, z opcją zespołu na kolejne dwa. 52 lata, wieloletnie doświadczenie jako asystent w NBA. Wywodzi się z rodziny o bejsbolowych korzeniach, sam grał z powodzeniem na poziomie akademickim, jego syn robi jeszcze większą karierę w MLB. Do koszykówki trafił w 1998, podejmując pracę w Toronto, potem byli Kings, Detroit, prowadził też ekipę Nuggets z Jokiciem w składzie podczas Summer League. Od 2021 jest prawą ręką Chrisa Fincha w Minneapolis. Wszędzie lubiany i szanowany.
To dobry wybór. On pracował w wielu klubach, z wieloma wielkimi graczami. to dobry wybór- Elston Turner ze sztabu trenerskiego Wolves
Specjalista od ofensywy, świetny taktyk, ze znakomitymi zdolnościami interpersonalnymi
Jest elitarny, w detalach[...] Jest elitarny w zarządzaniu line-upami, w rotowaniu. Jest elitarny w grze po time outach i końcówkach meczów, wie jak maksymalizować posiadania. Pod tym względem był dla nas nieoceniony- Chris Finch
Finch wie, co mówi. Dwukrotnie podczas jego zdrowotnej niedyspozycji Nori przejmował rolę głównego trenera i wywiązywał się obowiązków ponadprzeciętnie. W tym sezonie poprowadził Minnesotę do wygranej 104:103 nad Spurs
Wygrał dla nas ten mecz. Niezależnie czy stosując strefę, zarządzając grą Goberta, zmieniając matchupy, zaplanował tę wygraną. Nie ma co do tego wątpliwości
Późno, bo w dniu draftu, na tydzień przed startem FA, ale mają Blazers trenera. I to takiego, który wygląda całkiem obiecująco. Być może ten z lekka ospały świat Blazers pod nowym właścicielem wreszcie się ożywi. Czekamy więc na kolejne zmiany
źródło: Jason Quick, The Athletic






