Po wielu tygodniach bez koszykówki, które upłynęły na śledzeniu "Blazers New Deal" Toma Dundona, w końcu Blazers zaczęli grać. Pierwszy sparing w dodatku z rezerwami Warriors, ale to zawsze mecz, lepsze to niż jałowe gadki o sensie grania Lillardem i Morantem w s5 czy perspektywach Sochana w Portland.
Sporo zmian w składzie, ale niewiele nowego w samej grze. Lillard rzucał głownie za zza łuku- 3/8. Avdija( jakby więcej ciała) punktował po wjazdach do obręczy, Morant najlepiej kreował- 5 asyst, Clingan najlepiej zbierał- 10 i tradycyjnie miał kłopoty z kończeniem spod obręczy, jedyne punkty 2+1 zrobił, kiedy sprawnie wymanewrował Ike'a. Camara starał się robić wszystko, i nic- jeszcze-nie wychodziło mu szczególnie dobrze. Chwalony zewsząd po treningach Scoot w meczu już zwyczajowo gapowaty w rozegraniu, niepewny rzutowo, ale są rzeczy, które nie pozwalają mi go przekreślić
Poza tym fajne zawody rezerwowych, wśród których wyróżnił się Polak. 10 punktów w 9 minut, dwie tróje. Brawo Jeremy. Micah Potter 13 punktów i 2/4 zza trzy, jest tu potencjał na stretch-4. Sidy Cissoko bez punktów, ale jego siła i waleczność pozwoliły przetrwać cięższe chwile w trzeciej kwarcie. Robert Williams zagrał mądre 14 minut, a mógł spokojnie więcej. To jak ten człowiek odbudował swoje zdrowie, jest historią na miarę Łazarza. Yang Hansen 6 punktów i 4 asysty. Sporo gry wysoko i hand-offów, chciałbym zobaczyć jak to robi nie z Youngbloodem( też pozytywny występ), a na przykład z Lillardem czy Morantem.
Finalnie 123: 118 dla Blazers. Gdyby musieć układać roster po tym meczu wyglądałby on tak:
1-8: Lillard, Morant, Avdija, Camara, Clingan, Scoot, Holiday, Williams 9- 15: Cissoko, Potter, Sochan, Hansen, Youngblood, Krejci, Carlson. W poniedziałek sparing numer dwa. Przeciwnikiem London Lions i okazja na ewaluację powyższego zestawienia.
Na kilkanaście godzin przed meczem z Warriors Tom Dundon wysłał list do kibiców, którzy zakupili karnety na sezon 2026- 27. W ostatnich słowach powiedział:
Nie składam obietnic bez pokrycia[...] Celem jest zdobycia mistrzostwa dla Portland
Nowy właściciel który na razie dziaduje mówi o mistrzu ,ciekawe.Mecz przyzwoity oby szło do przodu.
OdpowiedzUsuń