14 lis 2016

Lillard - Denver 2:0

Jedenasty mecz kiszenia się w zachodniej konferencji. Do stanu Oregon przyjechali goście z Denver, którzy dostają w Moda Center ostatnimi laty regularne bęcki. W dodatku Nuggets przybyli bez jedynego talentu w swojej ekipie, diamentu oszlifowanego w Portland, dość beztrosko oddanego do Denver. Ale w tym sezonie luki w organizacji gry Blazers są tak widoczne, że każdy może nawiązać walkę i nikt nie klęknie przed Moda Center z błaganiem o jak najniższy wymiar kary. Wykazała to pierwsza połowa tejże rywalizacji.



I kwarta 20:28

Tym razem do pierwszej piątki, przy absencji Aminu, wytypowany został ulubieniec trenera i całego naszego bloga (sądząc po komentarzach) Meyers Leonard. Dając kolejną pożywkę do wysyłania go kosmos: zła obrona, faule, pudła z dystansu. Nawet wsad po podaniu drugiego naszego ulubieńca Evana Turnera nie zmienia obrazu tej miernoty. Przewagę punktową udaje się utrzymać jedynie dzięki niemocy strzeleckiej Denver. Jednak gdy rośnie ona z 20% do 40% błyskawicznie zmienia się również prowadzenie w Moda Center. 60% zdobyczy punktowej jest autorstwa numeru "O" przebywającego całą kwartę na parkiecie. Jak z Lillardem jest minus 8, to ile będzie bez niego?

II kwarta 30:29

Minus 17. Taką odpowiedź otrzymują fani Blazers na całym świecie w połowie drugiej odsłony gry. Nawet pojawienie się entuzjastycznie witanego Laymana nic nie mogło. Tym razem pudłował psując sobie wyśrubowane statystyki. W połowie kwarty musiał więc wracać Mister O - co momentalnie odmieniło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki całą drużynę. Turner nagle zaczął szaleć i zbierać nawet swoje niecelne rzuty. Harkless rzucał rzadko, ale celnie. Plumlee przytomnie zachował się w kontrze - pomyślał, zanim coś zrobił, co do niego ostatnio nie podobne. Swoje dorzucił sam "sprawca" i nawet udało się wyjść w tej kwarcie na plus.


III kwarta 36:15

Jak to miło się gra, jak rywal operuje na skuteczności 20%. Po trójce Harklessa i .... uwaga: Leonarda prowadzenie wraca we właściwe ręce. Blazers idą za ciosem i budują przewagę. Plumlee popisuje się sztuczkami technicznymi, których nie powstydziłby się Cristiano Ronaldo. Z minus 17 na plus 14 w przeciągu dwóch kwart to obrazuje przewagę potencjału nad bezradnymi nuggetsami.

IV kwarta 26:33

"Będę wam jeszcze potrzebny, czy mogę iść nagrywać kolejny raperski numer?" zapytał przed tą fazą gry kat Denver. "Damy radę" zgodnie odrzekli McCollum i Turner. Regularnie trafiając próbowali zatuszować fakt, że jak byli potrzebni to dawali ciała. Przewaga sobie rosła, ale korzystając z nieobecności Lillarda goście jednak postanowili podjąć walkę i tak się rozochocili, że nawet powrót Damiana ich nie utemperował. W efekcie wynik końcowy nie wygląda dla gości tak źle jak tragiczna III kwarta. Każdy z krytykowanych graczy Blazers przekroczył dwucyfrową zdobycz, ale i tak z niepokojem czekają na Wasze komentarze ....

17 komentarzy:

  1. Podobno Myers z Turnerem ćwiczą na wypadek wywiadu zdanie po polsku: "To wysoce krzywdząca i niesprawiedliwa ocena naszej gry.."

    OdpowiedzUsuń
  2. Behemot13:29

    Grają jak grają, są plusy są minusy, ale nawet z takimi kłopotami jesteśmy w czubie dywizji. Najbliższy mecz must-win i nie tylko dlatego, że przyjeżdża Robin Lopez.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak pisze Behemot, cieszy, że nawet mimo tylu niuansów jesteśmy wysoko. Tylko czekać, aż Turner i Ezeli się odpowiednio wpasują.

    P.S. Opiszecie na stronie sytuację z ewentualnym dealem w sprawie Cousinsa? Myślę, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pdxpl15:15

      Na razie to nic więcej tylko plotki, które pojawiają się co sezon na temat DMC. Żadne poważne źrodlo nie mowie nic o konkretnej wymianie. O niezadowoleniu DMC wspomniał Shaq O'Neil(mniejszościowy udziałowiec Sacto). Ale od niezadowolenia, zresztą niedzisiejszego do transferu dluga droga.
      Druga sprawa, czy DMC będzie nam pasować? Nie jest on mistrzem obrony, a chyba na tym zależy nam najbardziej. PF z inklinacjami ofensywnymi już mieliśmy, chcemy wracac do punktu wyjścia? Mysle, że latem zapadla decyzja, ze Blazers buduja silę na backcourcie CJ-Dame. Reszta stanowi cenny asset, który powinien zostać uzyty w stosownej sytuacji, ale nia na łapu-capu, aby wyciągać z doła DMC.

      Usuń
    2. Behemot15:28

      Kto wie, czy nie bardziej z Sacto pasowałby WCS, który też podobno "na wylocie". Cousins to wielkie umiejętności, ale 1,5 roku Cousinsa za 4,5 McColluma nie wytrzymuje wg mnie porównania.

      Usuń
    3. pdxpl15:34

      a Waszyngtonie pewien Polak, co umie w obronie coraz bardziej sfrustrowany;)

      Usuń
    4. Anonimowy16:15

      Już dość białych wysokich w POR :-).... Pat i Lyman ok. Reszta out.

      Karol PTB

      Usuń
  4. Według inquisitr.com Cousins i Mclemore za C.J. i Plumlee'ego. Moim zdaniem nie warto.Nawet jeśli to tylko plotki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot14:22

      Pierwsze słyszę o tej stronie, to chyba nie jest poważne źródło.

      Usuń
  5. PrzemoW14:22

    Zdecydowanie nie warto ... CJ musi zostac ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście portal megaplotkarski,choć te plotki pojawiają się też w innych(nielepszych).Różnica jest taka,że tu pojawiają się Mclemore i CJ.Jest to dosyć sensowne patrzący z punktu widzenia Kings.Myślę,że wcześniej czy później Cousins,który moim zdaniem jest podkoszowym "małym" geniuszem, znajdzie się w ekipie contendera.Zasługuje na to.Im częściej o tym myślę,to jednak bardzo chciałbym go u nas...

    OdpowiedzUsuń
  7. pdxpl08:49

    Plotki o odejściu Cousinsa to od lat ten sam serial w Sacto. Teraz przeżywamy jego 1234 odcinek. DMC, nadal nie rozwiązuje problemu obrony. Chyba bardziej potrzebujemy defensywnego centra niż PF, który co prawda robi wielkie rzeczy w ataku, ale już na swojej polowie specjelnie nie blyszczy. Choc masz racje, tak na oko Big3 Lillard-McCollum-Cousins jest nęcące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy09:36

      Plus Noel za jakąś czapke gruszek :-)...

      Usuń
  8. pdxpl10:33

    wiecie jaka przewagę mają nasi niedoskonali centrzy nad innymi w tej lidze? Są zdrowi, na standardy NBA, cholernie zdrowi. Ezeli nie jest jeszcze nasz, bo nie zagral minuty i był już "zepsuty" w GSW, no i stanowi takie memento, czy warto ryzykować, biorąc gracza utalentowanego, odpowiadającego potrzebom, ale ze slabym zdrowiem. I to jest ten znak zapytania, np. w kontekście Noela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behemot11:56

      To chyba tylko Plumlee i Davis, bo Leonard ma już mocno wypełnioną książeczkę zdrowia.

      Usuń
  9. Zawsze pisałem że Leonard to miernota ale dałem się Wam przekonać, że to perspektywiczny PF z 3. Tia.
    Na razie nie jest źle. Turner w końcu się wpasuje a Ezeli wyzdrowieje i przynajmniej na 20 minut zmieni obraz gry pod koszem. Będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy09:08

      Komu przekonać? Od samego początku tej strony mówię, że gościu to totalna łajza do wywalenia. Jak podpisał Ohsley z nim kontrakt to się pochorowałem.

      Co do dzisiejszego meczu. "Świetny mecz, jeden z lepszych. Warto było wstać i oglądać. Polecam..."

      Karol PTB

      Usuń