11 sty 2017

Ósma siła Zachodu

Przed wyprawą do słabszej drużyny z Los Angeles nastroje nie były najlepsze, mimo że Blazers awansowali na ósmą lokatę w Konferencji - co było jednak bardziej wynikiem serii porażek Kings i Nuggets. Mało kto jednak zajmował się rozpatrywaniem scenariusza pierwszorundowego boju z GSW, w zamian dyskusje zdominowało roztrząsanie przyczyn takiego, a nie innego bilansu, i szukanie, często zbyt pochopnych, pomysłów na przyszłość. Lakersi bilans mają niewiele gorszy, ale akurat z nimi zwycięstwa przychodzą pełną serią.

Mecz w zasadzie wygrał się sam. W drugiej połowie gospodarzy ogarnęła niemoc strzelecka. Rzucili przez 24 minuty 30 punktów, co w zupełności wystarczyło do pewnego zwycięstwa, ogarniętych kryzysem TrailBlazers. Drużynę znowu prowadził CJ McCollum. Damian Lillard był w I połowie obecny jedynie ciałem, ożywiła go dopiero potyczka słowna w III kwarcie ("- jesteś zerem", "- wolę być zerem, niż D'Angelo Russellem"). Na szczęście tym razem nie było potrzeby ratowania meczu w końcówce, w zamian można było podziwiać "bandę Laymana".


Z pozytywów, o które zawsze łatwiej po wygranym meczu, należy odnotować lepszą od kilku meczów formę Aminu i zalążki odrodzenia Ed Davisa. Zbiórki zostały w Los Angeles wygrane 50:38, co należy zadedykować tym, którzy jeszcze wczoraj pisali, że na "desce" przegrywamy z każdym. CJ McCollum trzyma swoją formę i momentami wygląda na prawdziwego lidera drużyny. Meyers Leonard "wpadł" na parkiet na ostatnie 3 minuty i nie oddał żadnego rzutu, więc można jedynie zauważyć jego nadwrażliwość na ławce rezerwowych.


Dziesiąte kolejne zwycięstwo nad Los Angeles Lakers nastrojów zapewne nie zmieni, chociaż dla fanów pamiętających potyczki z początku tysiąclecia jest mile łechczące. Sytuacja na Zachodzie zaczyna być co raz bardziej klarowna. A perspektywa awansu z ósmego miejsca najbardziej prawdopodobna.

11 komentarzy:

  1. Anonimowy10:40

    Szanowny Panie Andrzeju,

    "Zbiórki zostały w Los Angeles wygrane 50:38, co należy zadedykować tym, którzy jeszcze wczoraj pisali, że na "desce" przegrywamy z każdym."

    Dlaczego masz zawsze tendencje robienia z jednej jaskółki wiosny? Już Ci mówiłem, że skoro Myers zagrał raz poprawnie, to wcale koszykarza z niego, to nie czyni. Tak samo jak raz na ruski rok wygramy zbiórki, to nie oznacza, że zbierać umiemy, bo nie umiemy.

    Z dedykacja od obozu "nie umiemy zbierac i mamy chujowych wysokich".
    Niechaj i ten post ma ponad 50 wpisów!

    Karol PTB

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze, że są Lakers ;-)

    Wygraliśmy zbiórkę, tia Aminu 15, Lillard 8 dopiero potem wysocy

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy11:41

    Gdyby dziś doszło do wymiany z udziałem CJ'a lub Lillarda, to którego z nich byście zatrzymali w Blazers i dlaczego ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, że Lillarda bo jest lepszym koszykarzem i lepszym samcem alfa.

      Usuń
    2. Anonimowy12:23

      Lubię CJa za jego koszykarskie IQ, ale mam często wrażenie, że obaj konkurują koleżeńsko o staty co niestety rzadko przekłada się na zwycięstwa. Rozsądniej byłoby zostawić Lillarda. Udowodnił, że mając wokół siebie dobrych defensorów potrafi być prawdziwym liderem na parkiecie, czego akurat nie potrafił Aldridge. Także liczę jeszcze po cichu na powrót Lillard Time :)

      iro

      Usuń
  4. Znów może nie być meczu z Cleveland. Tamci utkneli w Utah a my w LA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze lepiej utknąć w LA niż w Salt Lake City ;-)

      Usuń
  5. Anonimowy17:52

    UPDATE (12:04 a.m. PT): According to Damian Lillard on Twitter, the Trail Blazers are expected to fly to Seattle and bus down to Portland. This likely signals that game will continue as scheduled, barring worsening conditions. We will continue monitoring the situation.

    Hmm... mam nadzieje, ze nie wytelepie ich za bardzo w autokarze :-)

    Karol PTB

    OdpowiedzUsuń
  6. Aatrakiem powinni jechac- zajebiscie wygodnie chociaz lubi sie spoznic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pdxpl19:23

      Widać pekaesy tam pewniejsze, wyjdą prosto z autobusu i pykną lebronów;)

      Usuń