10 lut 2017

Rewanż


 

A tak. Postanowiłem (w oczekiwaniu na efekt ciężkiej pracy GM-a  niedługo realizującego się przed trade deadline) zobaczyć co aktualnie oznacza projekt o nazwie Blazers A.D. 2016-17. Taka mała reaktywacja. Rzut oka na składy - czy aby na pewno mamy rok 2017? Albo jeszcze się nie obudziłem, albo mamy deja-vu. Portland mecz z Bostonem zagrali starym składem, bo i Ezeli i Turner (nasze leki na całe zło tego świata in spe) są kontuzjowani. I kto wie, może tak do końca sezonu?
Choć ET 1 ma ponoć wrócić do gry za 6 tygodni, to i tak będzie za późno na ratowanie tego sezonu, który jest już przegrany. Tak jak dzisiejszy mecz. Przegrany chyba głównie w głowach, bo miało być tak pięknie. Progres się nie dokonał. Ezeli raczej w ogóle nie zagra, a Turner zdecydowanie nie wpasował się w drużynę. Czyli dalszy ciąg bajki "brak nam wysokiego" i " brakuje rozgrywacza z ławki".

Jak obecnie grają TrailBlazers?. Przede wszystkim widać postępujące zmiany w sposobie organizacji ataku. Nie ma już tak lśniącego jak niegdyś ball-movement. Jest prosa gra "ty mi zasłoń a ja rzucę pull-upa". Dużo jest gry hand-off i rzutów z rogu po obiegnięciu pod obręczą na słabą stronę. Co ciekawe, brylował dzisiaj w tym Aminu (który najlepiej zagrał z całej ekipy, choć i jemu przytrafiły się proste błędy w obronie typu gubienie krycia). W obronie PTB coraz chętniej switchują pick-rolle, Plumlee wychodzi wysoko i robi show a wingmani starają się z pomocy chronić obręczy. No tak, żaden big man nam rim protectorem nie grozi. Wydaje mi się że Lillard stara się poprawiać swoją obronę, ale - w przyrodzie nic ponoć nie ginie. Stracił swój blask w ataku i zwłaszcza nie grozi seryjnie za trzy, wręcz przeciwnie, czasem odpali te swoje dziwne trójki, a wjazdy pod kosz dzisiaj przynajmniej mu nie wyszły. Brakuje mi u naszych rozgrywających akcji typu drive and kick - jak już Damian i Christian James mają w łapskach piłę, to będą kończyć.

Asysty od czasu do czasu (no bo nie ma Turnera) rozdaje Plumlee w finalizacji pick&rolla, ale częściej niż skuteczną akcją kończy się to stratą albo offensem. Plumdog ewidentnie nie nauczył się jeszcze jak kończyć pick&rolle. Meyers gra słabo w obronie. Nie wiem czemu nie gra Davis, może jakaś kontuzja typu wczorajszy tryper? Tak chłodno kalkulując to czego tej drużynie brakuje żeby wygrywać? Postawię tezę (do obalenia, jak szybka flaszka po kolejnej porażce) że tylko gracza z wzrostem, skocznego, szybkiego do zbiórek. Np taki Dennis Rodman 2.0. Jak Blazers wygrywają zbiórkę to wygrywają mecz. Jak nie to nie. Dziś znowu przegrali. Plumlee nie jest zawodowcem w tym fachu a Leonard zbiórki unika jak baby z wąsem. Pojawiły się plotki że Blazers nie podpiszą w lato Plumleego. Trochę się nie dziwię. Nie podpiszą, bo nie mają za co. A nie podpiszą bo podpisali Leonarda za 40 milionów żeby ładnie wyglądał na ławce. Taki los. Zresztą sami wiecie, tych złych kontraktów jest tutaj za dużo. Microsoft jest bogaty. A niech to, przecież właśnie użyłem Microsofta...

Sam mecz był ciekawy bo i przeciwnik z górnej półki. Na początku zaskoczył mnie dobrą grą w obronie Harkless - przechwyty, bloki i szybkie transition, ale jeszcze większym zaskoczeniem był center kończący (albo i nie, jak to czasami każdy facet) szybki atak. Szkoda tylko że przeciwnik ma tyle okazji (który to już raz) do ponowienia akcji z powodu owej mizerii na deskach. Aminu tym wysokim lobem poprawił swoją trójkę. Możemy już mówić o nim 3&D? Tylko czy chcemy, przecież gra na poz.4. Choć może raczej z musu, w końcu jest deficyt w desygnacie pojęcia "power" w zespole. 

W drugiej kwarcie PTB zbudowali tak dużą przewagę, że wydawałoby się, iż będą faworytami do zwycięstwa w tym meczu. Jednak blejzersi mają tendencje do całkowitego załamania formy gdzieś tam w meczu i zupełnie nie wiadomo dlaczego. Teraz też taki run już pod koniec drugiej kwarty i na początku trzeciej wyprowadził Boston na niewielkie prowadzenie. Potem było dosyć równo i gdy nadszedł crunch-time czułem, że faworyt jest już jeden. Moje kości mi podpowiedziały, że this is not a Lillard time, że Thomas, że Brad Stevens, który pokazał Stottsowi, co to znaczy basketball. I tak właśnie było. Boston trafiał w końcówce a nasi nie. Myślicie że decyzja o tankowaniu już zapadła? Trochę nie chce mi się wierzyć. Paul Allen liczy na cudowną rezurekcję po ASG i zaciętą siedmio-meczową serię z GSW. 

Sam mecz był nawet ciekawy do obejrzenia, tylko ta końcówka. Widać, że Boston jednak przyjechał napompowany chęcią krwawej zemsty z paleniem i gwałtem w tle. Pomimo że nie było Bradleya i Crowdera, czyli ich najlepszych obrońców, załatwili sprawę swym atakiem. Jednak ten Thomas jest niesamowity. Jak w pierwszej połowie nie trafiał tak w czwartej kwarcie pozamiatał. I ma to coś w oczach, widzieliście? To się nazywa radość z gry i chęć wygrywania. Otoczony wianuszkiem zadaniowców własne zadanie wykonał wzorowo (panie przewodniczący, melduję wykonanie zadania). W Portland CJ już chyba dogonił Lillarda, Harkless sprawia niejaką przyjemność, a Aminu mnie po prostu zaskoczył. Tylko ile będzie takich meczy na 20 plus? 

Następny mecz z Atlantą to sobie popatrzymy co tam słychać u starego poczciwego Howarda. Ale szanse na zwycięstwo są wyższe niż były dzisiaj.

clyde(reaktywacja)theglide


22 komentarze:

  1. Behemot15:03

    Też nie sądzę, aby tu było jakiekolwiek celowe tankowanie. Ekipa ciągle szuka tożsamości po letnim szaleństwie. Zobaczcie też, że w przeciwieństwie do zeszłego roku jest sporo kontuzji. Rok temu tylko Leonard wypadł na dłużej, a teraz problemy mieli już Aminu, Harkless, Lllard, a teraz Turner. Choć wolałbym jednak obejrzeć kilkumeczowy seans GSW-POR to 10-11 wybór w drafcie może się tej ekipie tylko przydać. I tak się pewnie skończy z tego co widzę. Ciekaw jestem czy będą jakieś ruchy do końca trade deadline. Myślę, że w lutym lub w noc draftu jednak pożegnamy Plumdoga (chyba, że wcześniej zejdzie kontrakt Crabbe'a lub Turnea, co nie jest niemożliwe ale raczej mało prawdopodobne).

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy22:41

    Ja mam jedno zasadnicze pytanie do wszystkich fanów PTB (nie, nie Karola). Czy wierzyliście, że to będzie więcej niż przeciętna drużyna, kiedy Blazers wystartowali z nowym składem już od poprzedniego sezonu ? Odpowiedź uzasadnijcie podając w które nazwiska wierzyliście, a w które nie i dlaczego.

    iro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy08:01

      Wierzylem przede wszystkim w Olsheya jako profesjonaliste. I madre ruchy. Jednak wydaje mi sie ze bedzie czekal do draftu jako znawca thematu. Ze wszystkich wierzylem w CJ i faktycznie rozwija sie Dobrze. Troche w Harklessa no I Ezeliego . Harkless ma potencjal a Ezeli Mial byc zbawca pod koszem ale dopiero 2 czy 3 wariantem mala strata. Cala reszta to dodatek. Turner sie wkomponuje. Reszta to ciag przyczynowo skutkowy. Podpisali Leonarda zeby nie uciekl, ten Gra swoje:). Plumlee sie stara, moglby byc druga opcja ale trzeba mu dac spokojnie ponad 10 Baniek. Ed odpuscil Chyba widzi, ze nie ma Tutaj dla niego miejsca. Chief to dodatek. Zobaczymy czy NO bedzie czekal do draftu I wtedy rusza wymiany.

      MFA

      Usuń
    2. Anonimowy10:54

      Ta rewolucja z odbudową była dla mnie na początku troche szokiem. Jednak gdzieś pocichu też chciałem takiej zmiany, zwłaszcza, że z LMA tamta ekipa nie miała już wiekszych perspektyw. Olshey miał fajny plan, ale nie ma co się oszukiwać, na samych prospektach i szrocie nie da się zbudować mistrzowskiej drużyny.
      Kiedy padły pierwsze nazwiska jak Plumlee czy Vonleh to nie byłem zadowolony. Osobiście średnio wierzę w białych centrów, a Vonleh po obejrzeniu fragmentów z jego gry, wydawał mi się jakiś pokraczny. Bardziej wierzyłem w Harklesa i Davisa. Myślałem, że Davis będzie naszym zbierającym i blokującym, a Harkles bangerem.
      Co do Mayersa, to sory jak tylko zobaczyłem dwumetrowego gościa o wyglądzie Biebera to odrazu wedziałem, że to zły omen. Od początku było widać, że brakuje mu pewności siebie i że nie potrafi wykorzystać swoich warunków, żeby chociażby przełożyć to na bloki albo zbiórki. Cały ten pomysł ze strechingiem wydawał mi się po prostu śmieszny.
      Crabb z kolei już od początku był nieregularny w grze, nie wiem jak ktoś z doświadczeniem Olsheya mógł zrobić taki błąd z tym kontraktem. Mam wrażenie, że wiele ruchów Olsheya wiało zwyczajnie desperacją.
      Nie wiem i nie rozumiem co też miało wnieść do drużyny ściągnięcie Turnera, skoro Harkles już w poprzednim sezonie pokazał, że nadaje się na startera, a obroną mieli zająć się głównie Crabbe i Aminu. Skoro też na czwórce wychodził Aminu to chyba było ewidentnie widać, że brakuję nam kogoś na pozycje PF.
      Można było powalczyć jeszcze raz o Millsapa, dalej Ibakę, Goberta nawet sięgnąć po Josha Smitha. Wszyscy byli do wyciągnięcia. Zamiast tego Olsgey skupił się na Whitesidzie, który od początku mówił, że chce zostać w Miami.
      Co do CJa i Lillarda, to są świetni ofensywni gracze, ale we dwóch na parkiecie przynoszą katastrofę w obronie. Mimo, że fajnie się ich ogląda razem to nie ma opcji żeby drużyna ruszyła dalej bez wymiany jednego z nich. Tylko taka wymiana dałaby nam gwarancję ściągnięcia wysokiego all-stara. Także brak w obwodzie jest zdecydowanie łatwiej uzupełnić niż znaleźć kogoś mocnego pod kosz.
      Mamy jeszczę kilka dni do końca okienka transferowego i według mnie obecnie prioryetetem Olsheya powinno być pozbycie się kontraktu Crabba i Leonarda. Nawet jeśli mielibyśmy dostać za nich trzech rozgrywających. Nie oddawałbym też pierwszorundowych picków, chyba że jeden za Noela i na tym koniec.
      W blazers jest teraz ogromny bałagan, Olshey będzie miał tylko jedno lato żeby to wszystko naprawić. Podobnie Stotts, jeśli Blazers za rok nie poprawią obrony i nie będzie Play-Off to też może się pakować.
      Chociaż salary zapchane to jest jeszcze szansa na wyjście z tego bagna, kilka dobrych wymian i szczęśliwy draft postawią drużynę na nogi. Mam też nadzieję, że tym razem Olshey wyciagnął konsekwencje ze swoich ryzykownych ruchów i już więcej nie bedzie się pchał na cienki lód.

      iro

      Usuń
    3. pdxpl19:04

      takie tam rozwazania post factum, trzeba było wyslac maila do Olsheya rok temu. Jedziesz po nabytkach Olshey'a, a proponujesz Josha Smitha, bezsensu. Turner i Harkless to rozni gracze. Masz chyba za kretyna GM-a Jazz pisząc, ze Gobert był do wyjęcia, prędzej już wiecznie kontuzjowany Favors

      Usuń
  3. Bardzo ładny prawie malewicz turnera. Tankuj.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy10:34

    pojawiły się rumory łączące nas z Okaforem. Ciekawi mnie jakie macie zdanie na jego temat. Mało go widziałem a z tego co czytałem facet nie ma obrony więc po co on nam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy11:14

      Ja typowałem, że może być za niego Aminu + pick. Jest solidny i mógłby regularnie wyciągać numerki na poziomie conajmniej 15 punktów i 7 zbiórek. Martwi mnie za to jego obrona, a u Stotta wątpie żeby się to poprawiło.

      iro

      Usuń
  5. Od relacji pdxpl jak Aminu ma pilke to mysle tylko o tym stwierdzeniu iz to waz ogrodowy

    OdpowiedzUsuń
  6. Behemot13:52

    Starterem raczej w tej ekipie nie będzie. To taki Al Jefferson na ławkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pdxpl15:40

    Kontrakt aminu i jego umiejętności predystynuja go idealnie do pozycji role playera, bardzo dobre ratio cena /jakość, tu się akurat Olshey'owi udało.aminu z ławki to jest właściwe rozwiazanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Para centrów na start przyszłego sezonu - Ezeli (zdrowy) i Okafor? Biorę.
    Jeszcze tylko wymienić CJ na jakiegoś broniącego SG i lecimy na misia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pdxpl17:12

    Daj mi tego broniącego sg, za którego nie żal będzie oddać all starowgo cj-a. Ezeli nie będzie już zdrowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  10. Victor Oladipo + pick

    OdpowiedzUsuń
  11. To, że ktoś chce handlować naszym bezdomnym grajkiem na banjo za Okafora, to jest jakiś żart. Aminu musi zostać, bo jest jedynym obrońcą w zespole.

    Po drugie, wasze (i menago) przywiązanie do "bliźniaków: zaczyna powoli zalatywać "grą o tron". Dwie identyczne samice w pierwszej piątce to jest chora sytuacja i prędzej, czy później trzeba się od niej odciąć. Wszystkie inne rzeczy, to działania kosmetyczne. I nie mogę już oglądać tego trenera pozbawionego charyzmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pdxpl19:22

      nie wypowiadaj się o charyzmie nikogo, kogo znasz tylko z tv. mało uczciwe i pozbawione sensu

      Usuń
  12. pdxpl19:20

    i będziemy zdychać w ataku, budujmy to na blizniakach i poszukajmy trzeciego, najprosciej biorąc pod uwagę zapchane salary byłoby przez draft, ale tu zawsze wybrany grac będzie niewiadomą. no chyba, że bylby to josh jackson albo tatum ( pojda w top5, wiec nie dla nas kwitnie ananas).

    OdpowiedzUsuń
  13. pdxpl19:24

    o kur... https://twitter.com/WojVerticalNBA/status/830843116517261312

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy19:42

    Sources on @TheVertical: Portland sends Denver center Mason Plumlee and '18 2nd-round pick for Jusuf Nurkic and '17 first-rounder (via Griz) Piękny deal dla Portland, brawo Neil

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy19:42

    No to mamy pierwszy trade . Mason+ 1-rundowy pick 18 za Nukrića + 1 rundowy pick 17 via Memphis. Mnie się podoba. Greg

    OdpowiedzUsuń